REKLAMA

Komisja Europejska opublikowała wytyczne dotyczące zasad rejestrowania przekroczeń granicy. Niestety, wytyczne są tak nieprecyzyjne, że zastosowanie się do nich może narazić przewoźników i kierowców na kłopoty.
Największe wątpliwości dotyczą rejestracji przekroczeń granicy. Mimo korzystania z nowoczesnych tachografów, starsze karty kierowców często nie zapisują tych danych automatycznie. W efekcie podczas kontroli brak takiego zapisu bywa traktowany bardzo rygorystycznie – może skutkować wysokimi karami, a nawet zostać uznany za poważne naruszenie wpływające na reputację firmy.
KE wyjaśniła, że jeśli pojazd jest wyposażony w inteligentny tachograf w wersji 2, kierowca nie ma obowiązku ręcznego rejestrowania przekroczenia granicy – niezależnie od wersji karty kierowcy. W razie potrzeby dane mogą być odczytane bezpośrednio z tachografu.
Nadal trwa okres przejściowy (do sierpnia 2028 r.), w którym funkcjonują różne kombinacje tachografów i kart. Powoduje to ograniczenia techniczne oraz rozbieżności w podejściu służb kontrolnych. W praktyce oznacza to, że mimo wytycznych KE ryzyko kar wciąż istnieje, a przepisy nie są stosowane jednolicie.
Problemów jest kilka, ale jeden z nich polega na tym, karta nie zapisze wszystkich danych. Z powodów ograniczenia pamięci. I wtedy kara może zostać nałożona. Niestety, wygląda na to, że KE w swoich wytycznych nie wzięła pod uwagę praktyki kontrolerskiej.
Dziś już na szczęście można wymienić starą kartę do tachografu na żądanie. Może się jednak zdarzyć, że wciąż ktoś ze starej karty korzysta i warto, by o ryzyku wiedział.
Zapraszamy do lektury
REKLAMA
REKLAMA
Wiedza i Praktyka Sp. z o.o.
ul. Łotewska 9a
03-918 Warszawa