REKLAMA

Fakt, że aż 28% z nich kończy się stwierdzeniem naruszeń jest dowodem na skuteczność ITD. Pokażemy konkretne, niedawne przypadki ujawnione przez Wojewódzki Inspektorat Transportu Drogowego w Krakowie. Pokażemy trzy ważne typy naruszeń, zaczynając od praktyk, które uderzają w podstawy krajowego rynku – nielegalnego kabotażu.
Przepisy regulujące przewozy kabotażowe mają strategiczne znaczenie dla ochrony krajowego rynku transportowego przed nieuczciwą konkurencją. Zwalczanie nielegalnych praktyk w tym obszarze stało się jednym z priorytetów Inspekcji Transportu Drogowego, co przekłada się na coraz bardziej precyzyjne i bezwzględne kontrole. Skuteczność tych działań doskonale ilustruje niedawne zatrzymanie na drodze ekspresowej S7.
Inspektorzy małopolskiego WITD podjęli interwencję wobec pojazdu członowego, którego kierowca zignorował znaki o zmiennej treści, nakazujące zjazd na punkt kontrolny. Po dynamicznym zatrzymaniu przy użyciu sygnałów świetlnych i dźwiękowych okazało się, że turecki przewoźnik transportuje pomidory.
Analiza dokumentów przewozowych natychmiast ujawniła sedno problemu: zarówno nadawca, jak i odbiorca towaru mieli swoje siedziby w Polsce. Ustalenia kontroli jednoznacznie dowiodły, że przewoźnik wykonywał przewóz kabotażowy bez wymaganego zezwolenia, a kierowca nie posiadał numeru referencyjnego RMPD, co po weryfikacji przez dyżurnego KAS potwierdziło brak zgłoszenia przewozu w systemie.
Stwierdzone naruszenia uruchomiły lawinę konsekwencji finansowych.
Ten przypadek dowodzi, że ryzyko związane z nielegalnym kabotażem dotyczy nie tylko firmy transportowej, ale całego łańcucha dostaw. Próby obchodzenia prawa często zaczynają się jednak od fałszowania zapisów urządzenia, które ma być gwarantem transparentności – tachografu.
Poprawne zapisy z tachografu cyfrowego są niezwykle ważne. Choć metody manipulacji czasem pracy stają się coraz bardziej zaawansowane technologicznie, równolegle rośnie wiedza, doświadczenie i zaplecze techniczne inspektorów ITD, którzy skutecznie demaskują nawet najbardziej pomysłowe oszustwa.
Przykładem jest kontrola na przejściu granicznym w Chyżnem, gdzie inspektorzy wzięli pod lupę pojazd członowy tureckiego przewoźnika transportujący 22 tony cytrusów. Szczegółowa inspekcja kabiny i instalacji elektrycznej ujawniła misternie ukryte, niedozwolone urządzenie – tzw. wyłącznik tachografu. Jego elementy, w tym mechaniczny przełącznik przy pedale przyspieszenia, dodatkowy sygnał IMS, wpięcie w wiązkę pod deską rozdzielczą oraz czujnik ruchu w słupku kabiny, zostały rozmieszczone tak, by maksymalnie utrudnić ich wykrycie.
Po zdemaskowaniu manipulacji pojazd natychmiast skierowano do autoryzowanego serwisu, gdzie po dłuższej i precyzyjnej pracy specjalistów zdemontowano nielegalną instalację, a tachograf przywrócono do stanu fabrycznego.
Ten przypadek pokazuje, że dociekliwość i wiedza techniczna inspektorów sprawiają, iż nawet najbardziej skomplikowane próby fałszowania danych o czasie pracy mogą być skazane na niepowodzenie.
Kontrole czasu pracy kierowców spędzają sen z powiek wielu przewoźnikom.
ITD traktuje naruszenia czasu pracy kierowców z najwyższą powagą.
Ta historia, podobnie jak poprzednia, zaczyna się od zignorowania obowiązku zjazdu na punkt kontrolny, na trasie S7 w rejonie Małoszowa. Kierowca zestawu przewożącego kontener morski ominął parking, co zmusiło inspektorów do podjęcia dynamicznego pościgu.
Szczegółowa analiza danych z tachografu ujawniła szokującą, systematyczną skalę nieprawidłowości: łącznie aż 49 naruszeń. Kierowca 15 razy przekroczył maksymalny czas jazdy bez przerwy, 22 razy skrócił odpoczynek dzienny, 11 razy przekroczył dzienny czas prowadzenia pojazdu, a raz skrócił tygodniowy odpoczynek. Wśród najpoważniejszych przypadków znalazło się naruszenie związane z 23-godzinnym okresem jazdy, rażąco przekraczającym dopuszczalny 10-godzinny limit, odebranie odpoczynku trwającego zaledwie 2 godziny i 4 minuty czy prowadzenie pojazdu przez 10 godzin i 41 minut bez wymaganej przerwy.
Konsekwencje finansowe zostały systematycznie rozłożone na wszystkich odpowiedzialnych”
Inspektorzy zapowiedzieli, że ze względu na skalę i powtarzalność naruszeń, wobec przewoźnika zostaną podjęte dodatkowe kroki prawne. Tak drastyczne lekceważenie norm jest dowodem na to, jak kluczowa dla ochrony życia na drogach jest skuteczna kontrola ITD.
Przedstawione przypadki to nie odosobnione incydenty, lecz symptomy szerszego zjawiska. Wzmożone i bardziej wnikliwe kontrole ITD to nowa norma, do której cała branża transportowa musi się bezwzględnie dostosować. Analiza zdarzeń pozwala wyciągnąć kilka kluczowych wniosków.
Wspólnym mianownikiem dwóch z trzech opisanych kontroli było zignorowanie przez kierowców obowiązku zjazdu na punkt kontrolny. Takie zachowanie jest dla inspektorów jednoznacznym sygnałem, że kierowca może mieć coś do ukrycia, i niemal gwarantuje podjęcie interwencji. To dowód na to, że próby unikania kontroli przynoszą skutek odwrotny od zamierzonego.
Przesłanie dla przewoźników, zarządzających transportem i samych kierowców jest jednoznaczne: w obecnych realiach jedyną skuteczną i opłacalną strategią jest transparentność i bezwzględne przestrzeganie przepisów. Ekonomiczny rachunek oparty na omijaniu prawa fundamentalnie się zmienił. Gigantyczne kary finansowe, odpowiedzialność rozciągnięta na cały łańcuch dostaw oraz dodatkowe postępowania prawne sprawiają, że ryzyko związane z łamaniem przepisów jest dziś wyższe niż kiedykolwiek. I ta tendencja będzie wzrostowa.
ITD
REKLAMA
REKLAMA
Wiedza i Praktyka Sp. z o.o.
ul. Łotewska 9a
03-918 Warszawa