REKLAMA

20 stycznia 2026 r. na jednym z najbardziej ruchliwych skrzyżowań w Kielcach — ulic Zagnańskiej i Łódzkiej — doszło do nietypowego zdarzenia. Ciężarówka Inspekcji Transportu Drogowego uległa awarii i zatrzymała się bezpośrednio na środku skrzyżowania, powodując utrudnienia w ruchu.
Na zdjęciach wykonanych przez świadka zdarzenia widać zielony pojazd ITD, który częściowo blokuje przejazd. Warunki drogowe były trudne: pobocza i okolice skrzyżowania były pokryte śniegiem, nawierzchnia była mokra i zabrudzona błotem pośniegowym. Inne samochody musiały omijać unieruchomioną ciężarówkę, a całe zdarzenie miało miejsce w godzinach wzmożonego ruchu. Co istotne, na pojeździe ITD zalegała warstwa śniegu.
Wielu internautów nie szczędziło złośliwych komentarzy. Jeden z nich pytał pyta retorycznie: „Ciekawe, jak wysoki mandat otrzymałby zwykły kierowca za tak zaśnieżony pojazd?”
Świętokrzyski Wojewódzki Inspektorat Transportu Drogowego wydał oficjalny komentarz dotyczący awarii Mobilnej Jednostki Diagnostycznej:
„Stanowczo potępiamy zachowania naruszające normy prawne. Faktycznie, na pojeździe znajdował się śnieg — pojazd wyjechał na drogę publiczną bez właściwego przygotowania. Każdy uczestnik ruchu drogowego, w tym także nasi pracownicy, są zobowiązani przed wyruszeniem w trasę do odśnieżenia pojazdu, aby nie stwarzał zagrożenia na drodze. Bezpieczeństwo i porządek w komunikacji są dla nas najwyższym priorytetem.
W związku ze zdarzeniem prowadzimy postępowanie wyjaśniające, które zakończy się wyciągnięciem konsekwencji służbowych wobec pracownika odpowiedzialnego za ten incydent.”
Inspektorat zaznacza również, że pod materiałami dotyczącymi zdarzenia pojawiły się komentarze o charakterze obelżywym, wulgarnym oraz stanowiącym mowę nienawiści. Instytucja zapowiada, że będzie domagać się ich natychmiastowego usuwania oraz powstrzymania się od publikacji podobnych treści w przyszłości — zwłaszcza jeśli naruszają one dobra osobiste pracowników lub samej instytucji.
Cała sytuacja pokazuje, że skoro nawet ITD zdarza się wyjechać pojazdem nieodśnieżonym, to w obecnych warunkach trudno sprostać obowiązującym przepisom.
Tych kwestii nie da się pogodzić:
– jazda z lodem – słusznie – jest zabroniona,
– nie wolno wejść na dach, aby odśnieżyć pojazd, ponieważ jest to zbyt ryzykowne (BHP),
– ramp jest zdecydowanie za mało.
Nawet jeśli powstanie tyle ramp, ile zapowiada GDDKiA, nadal będzie ich niewystarczająca liczba. Na etapie przygotowania, realizacji i planowania jest kolejnych 46 ramp.
GDDKiA informuje: „Warto podkreślić, że Polska jest jednym z nielicznych krajów w Europie, gdzie dostępne jest tak wiele ramp. Występują one w szerszym zakresie w Niemczech, a zaledwie po kilka sztuk w Austrii w rejonach górskich, w Szwajcarii, Estonii czy Słowenii”.
Tyle że to nie rozwiązuje problemu, w którym stawką jest ludzkie życie. Być może warto rozważyć zmianę przepisów, aby w czasie intensywnych opadów kierowcy mogli korzystać z pomocy straży pożarnej, nawet odpłatnie. To problem, który powróci przy kolejnych opadach. Nawet jeśli powstanie tyle ramp, ile zapowiada GDDKiA, wciąż będzie ich za mało.
Kieleckie Patrole, GDDKiA, WITD Kielce, Pojazdy Służb Mundurowych
REKLAMA
REKLAMA
Wiedza i Praktyka Sp. z o.o.
ul. Łotewska 9a
03-918 Warszawa