REKLAMA

Logo strony

UOKiK ponownie sprawdza firmy transportowe. Za nielegalne działania grożą bardzo wysokie kary

Dariusz Pradut
09.10.2025

e7b6f84cfd29263bfbc137313101c7269ed3be58-large
UOKiK bardzo uważnie sprawdza firmy transportowe. Informowaliśmy kilkukrotnie, że urząd będzie podejmował takie działania. Tym razem Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów wszczął postępowanie wyjaśniające w sprawie możliwej zmowy ograniczającej konkurencję na rynku pracy w branży transportowej. Pod lupą znalazły się trzy duże firmy transportowe.
arrow
Korzyści

  • Zyskujesz konkretne informacje, jakie praktyki na rynku transportowym są kontrolowane przez UOKiK i które działania mogą skutkować dotkliwymi karami finansowymi
  • Dowiesz się, czym są zmowy „no-poach”, przetargowe czy niejasne cenniki oraz jak mogą wyglądać w praktyce. Poznasz przykłady rzeczywistych spraw – od największych sieci i grup transportowych po małe jednoosobowe firmy.
  • Przeczytasz, jak UOKiK wszczyna postępowania, kiedy przeprowadza przeszukania i na jakiej podstawie uruchamia kontrole.
  • Zyskasz wiedzę, jakie obowiązki informacyjne dotyczą przewoźników, jak zadbać o przejrzystość cenników, a także jakich błędów unikać w przetargach i polityce kadrowej.
  • Dowiesz się, na czym polega program łagodzenia kar i jak może pomóc firmom lub menedżerom ograniczyć odpowiedzialność.

Podejrzenie blokowania mobilności kierowców

Chodzi o Krotrans Logistics, C.H. Robinson oraz Mena P.M. UOKiK sprawdza te firmyponieważ podejrzewa, że przedsiębiorcy mogli wspólnie utrudniać kierowcom zmianę pracodawcy poprzez stosowanie tzw. „karencji” lub blokad rekrutacyjnych. Praktyki te polegałyby na tym, że firmy transportowe powstrzymywały się od zatrudniania osób pracujących wcześniej u konkurencji, przez co kierowcy mieli ograniczone możliwości znalezienia nowego miejsca pracy po odejściu z dotychczasowej firmy.

Przeszukania w siedzibach firm i analiza dowodów

Prezes UOKiK, Tomasz Chróstny, zlecił przeszukania w siedzibach wymienionych przedsiębiorstw i podkreśla, że działania te mogły negatywnie wpłynąć na warunki konkurencji na rynku usług transportu drogowego towarów. Obecnie analizowany jest zgromadzony materiał dowodowy. Postępowanie prowadzone jest „w sprawie”, a nie przeciwko konkretnym podmiotom – jeśli jednak zgromadzone dowody potwierdzą zarzuty, możliwe jest wszczęcie postępowania antymonopolowego i postawienie zarzutów konkretnym firmom.

To już kolejna sprawa dotycząca naruszeń konkurencji na rynku pracy. W ostatnim czasie Prezes UOKiK prowadzi postępowania m.in. przeciwko Jeronimo Martins Polska oraz w sprawie właściciela sieci Dino.

Zmowa na rynku pracy – sprawa sieci Biedronka i firm transportowych

Jedna z najgłośniejszych spraw dotyczy 33 firm transportowych i sieci Biedronka (Jeronimo Martins Polska). UOKiK zarzucił tym podmiotom udział w nieformalnym porozumieniu, które ograniczało kierowcom możliwość zmiany pracodawcy. Według urzędu przewoźnicy obsługujący centra dystrybucyjne Biedronki uzgodnili między sobą, że nie będą zatrudniać kierowców od konkurencji.

Praktyka „no-poach” – jak to wyglądało w rzeczywistości

W praktyce kierowca chcący przejść z jednej firmy transportowej do drugiej, nawet jeśli obie pracowały dla tej samej sieci logistycznej, spotykał się z odmową zatrudnienia – mimo odpowiednich kwalifikacji i doświadczenia. Nieoficjalnie słyszał, że „nie zatrudniamy kierowców od konkurencji”. Stosowano też okres karencji – najczęściej 2–3 miesiące, w którym nie mógł znaleźć pracy w żadnej firmie świadczącej usługi dla Biedronki.

Konsekwencje prawne dla firm i menedżerów firm transportowych

Takie praktyki – tzw. „zmowy no-poach” – są sprzeczne z przepisami prawa konkurencji. Ograniczają mobilność pracowników, zamrażają płace i łamią podstawowe zasady rynku pracy. Prezes UOKiK Tomasz Chróstny przypominał, że każdy pracownik, także zawodowy kierowca, ma prawo swobodnie zmieniać miejsce zatrudnienia, a działania temu przeciwdziałające są niedopuszczalne.

Firmom grożą kary do 10% rocznego obrotu. Ukarani mogą być też menedżerowie – grzywną do 2 mln zł.

Niejednoznaczny cennik – kara także dla małych firm transportowych

Nie trzeba prowadzić dużej firmy, by trafić pod kontrolę UOKiK. Przykład z Gorzowa Wlkp. pokazuje, że nawet jednoosobowa działalność świadcząca pomoc drogową może zostać ukarana. Inspekcja Handlowa wykazała, że przedsiębiorca stosował niejednoznaczny cennik – ceny zapisane były jako widełki, np. „250–400 zł” lub „12–18 zł za km”. Według inspektorów było to niezgodne z ustawą o informowaniu o cenach. Firma poprawiła cennik, ale sprawa trafiła do UOKiK. Kara wyniosła 200 zł – miała charakter prewencyjny. UOKiK podkreślił, że nawet długoletnia działalność nie zwalnia z obowiązku przestrzegania przepisów. Prawo do popełnienia błędu przysługuje tylko firmom działającym krócej niż rok lub powracającym na rynek po dłuższej przerwie.

Zmowy przetargowe w transporcie lokalnym

Inny przypadek dotyczy dwóch lokalnych firm z aglomeracji śląskiej, które świadczyły usługi przewozu dzieci i osób niepełnosprawnych. UOKiK ustalił, że przedsiębiorcy uzgadniali warunki ofert składanych w przetargach organizowanych przez gminę. Gdy jedna firma miała lepszą ofertę, celowo nie dopełniała formalności lub rezygnowała z podpisania umowy, by kontrakt trafił do drugiej. Takie działania – tzw. zmowy przetargowe – są poważnym naruszeniem prawa konkurencji. Za udział w zmowie UOKiK nałożył na jednego przewoźnika karę ponad 150 tys. zł, na drugiego – niemal 47 tys. zł. Takie praktyki grożą nie tylko wysokimi karami, ale też utratą reputacji i wykluczeniem z przyszłych przetargów.

Jak UOKiK trafia do firm transportowych

Postępowania mogą się rozpocząć na podstawie zgłoszeń od pracowników, klientów, konkurencji lub własnych analiz UOKiK. Często kontrola zaczyna się od Inspekcji Handlowej – np. od sprawdzenia cennika lub warunków zawierania umów. Jeśli urząd wykryje naruszenia, może nie tylko nałożyć karę, ale także wpisać firmę do rejestru naruszeń prawa konkurencji. Może to utrudniać zawieranie umów, udział w przetargach i współpracę z partnerami.

Dlaczego przewoźnicy powinni znać przepisy UOKiK

Każda firma transportowa powinna znać nie tylko przepisy drogowe, ale i zasady ochrony konkurencji oraz konsumentów. Zatrudnianie kierowców, zapisy w cennikach, udział w przetargach – to wszystko podlega ocenie UOKiK. Dobre intencje nie chronią przed konsekwencjami, jeśli przedsiębiorca popełni błąd z niewiedzy.

Leniency – sposób na zmniejszenie kary

Za udział w zmowie grożą wysokie kary zarówno firmom, jak i osobom zarządzającym. Jednak nawet uczestnik zmowy może skorzystać z programu leniency, czyli łagodniejszego traktowania. Ten, kto pierwszy zgłosi udział w zmowie i dostarczy dowody, może liczyć na uniknięcie lub znaczące obniżenie kary. Z programu może skorzystać także menedżer lub właściciel, jeśli zostanie objęty wnioskiem złożonym przez firmę. W ten sposób UOKIK dowiaduje się o nielegalnych działaniach.

Udział firm transportowych w zmowach cenowych, przetargowych czy dotyczących zatrudnienia nie jest rzadkością. Każda poszkodowana firma może zawiadomić UOKiK, a dobrowolna współpraca w programie leniency pozwala ograniczyć ryzyko sankcji. Szybka reakcja i współpraca z urzędem może istotnie zmniejszyć skutki prawne i finansowe.

Ryzyko surowych kar dla przewoźników i menedżerów firm transportowych

Za udział w porozumieniu ograniczającym konkurencję grozi kara finansowa do 10% rocznego obrotu firmy. Menedżerowie odpowiedzialni za zawarcie niedozwolonych ustaleń mogą zostać ukarani grzywną do 2 mln zł. Warto pamiętać, że ustalenia dotyczące płac, niekonkurowania o pracowników czy innych warunków zatrudnienia niemal zawsze są traktowane jako naruszenie prawa konkurencji, nawet jeśli nie wywołały widocznych skutków rynkowych.

arrow
Źródło

UOKiK

Autor

Dariusz Pradut

Dziennikarz

Słowa Kluczowe

Słowa kluczowe

REKLAMA

Loading...
Loading...

REKLAMA

Logo strony

Kontakt

Wiedza i Praktyka Sp. z o.o.

ul. Łotewska 9a

03-918 Warszawa

Obserwuj nas
Copyright 2026 © Wszelkie prawa zastrzeżone
;;