REKLAMA

Od 1 lipca 2025 roku w Czechach działa nowa instytucja – Czeska Inspekcja Transportu Drogowego (INSID), która zastąpiła dotychczasowe Centrum Usług dla Transportu Drogowego. To duża zmiana dla przewoźników, ponieważ teraz to INSID przejęła pełną odpowiedzialność za kontrole ciężarówek na drogach i w firmach transportowych. Policja i służby celne nie muszą już brać udziału w codziennych działaniach inspektorów.
INSID ma znacznie szersze kompetencje niż poprzednia instytucja. Inspektorzy mogą teraz prowadzić kontrole nie tylko na drogach, ale też w siedzibach firm transportowych. Dzięki temu mogą lepiej sprawdzać przestrzeganie przepisów przez przewoźników, również na etapie planowania przewozów.
Nowa inspekcja została wyposażona w nowoczesny sprzęt. Inspektorzy korzystają z pojazdów, które mają na pokładzie systemy do zdalnego odczytu danych z tachografów (DSRC), dynamiczne wagi pojazdów (VIM), a także detektory UV do weryfikacji autentyczności dokumentów. To sprawia, że kontrole są bardziej skuteczne i trudniej je obejść.
Zmieniły się także zasady karania przewoźników. Zwiększono maksymalną wysokość kary za naruszenie przepisów dotyczących czasu pracy kierowców – teraz może ona wynieść nawet 500 tysięcy koron czeskich (czyli ok. 85 tys. złotych).
W ostatnich miesiącach czeska służby kontrolujące przeszły poważne zmiany. Nowoczesne technologie i lepsza organizacja sprawiły, że w trzecim kwartale 2025 roku inspektorzy przeprowadzili aż 4 726 kontroli pojazdów – to o ponad 300 więcej niż w tym samym okresie poprzedniego roku. Dzięki cyfrowym narzędziom inspektorzy szybciej wybierają pojazdy do sprawdzenia, a całość procesu stała się skuteczniejsza i mniej uciążliwa dla uczciwych firm.
Najwięcej naruszeń inspektorzy wykryli podczas kontroli wagi pojazdów (aż 64%) oraz podczas sprawdzania zakazu jazdy w weekendy, gdzie nieprawidłowości stwierdzono w 62% przypadków. Wciąż powtarzają się przypadki jazdy bez wymaganych przerw lub przekraczania dopuszczalnego czasu prowadzenia pojazdu. Popularne są też nielegalne modyfikacje tachografów oraz zbyt luźno zabezpieczone ładunki niebezpieczne, na przykład substancje toksyczne.
Polscy przewoźnicy znaleźli się w gronie tych, którzy najczęściej otrzymują mandaty w Czechach. Jednak to nie nasi, a przewoźnicy z Rumunii, Niemiec, Bułgarii, Słowenii i Chorwacji mają najwyższy odsetek pojazdów z poważnymi naruszeniami. Polacy, mimo dużej liczby kontroli i kar, nie są liderami pod względem liczby wykrytych nieprawidłowości w przeliczeniu na wszystkie skontrolowane pojazdy.
Władze zapowiadają, że dzięki wprowadzeniu wysokiej klasy systemów wagowych oraz cyfrowych metod oceny ryzyka, kontrole będą jeszcze bardziej celowane i skuteczne. Inspektorzy uczestniczą też we wspólnych akcjach z partnerami z innych krajów Unii Europejskiej i przekazują swoje doświadczenia do międzynarodowych baz danych. Wszystko po to, by poprawić bezpieczeństwo na drogach i ograniczyć nieuczciwą konkurencję.
Ministerstwo Transportu Republiki Czeskiej
Dariusz Woźnica
REKLAMA
REKLAMA
Wiedza i Praktyka Sp. z o.o.
ul. Łotewska 9a
03-918 Warszawa