REKLAMA

Według danych IRU w 2024 roku brakowało ponad 230 tys. kierowców ciężarówek, z czego 29 tys. w Polsce. Prognozy są jeszcze bardziej niepokojące – do 2028 roku deficyt może przekroczyć 745 tys. wakatów w całej Europie.
Główną przyczyną pogłębiającego się kryzysu jest starzenie się obecnej kadry. Średni wiek kierowcy w Europie to 47 lat, a tylko 4% przedstawicieli tego zawodu ma mniej niż 25 lat. Młodzi ludzie rzadko wybierają tę ścieżkę zawodową, co oznacza, że luka pokoleniowa nie zostanie naturalnie uzupełniona.
IRU zwraca się do Komisji Europejskiej z apelem o podjęcie pilnych działań systemowych. Po pierwsze, potrzebne jest ułatwienie dostępu do zawodu kierowcy – poprzez uproszczenie procedur administracyjnych, zmniejszenie kosztów szkoleń i szybsze uznawanie kwalifikacji. Po drugie, organizacja wskazuje na konieczność poprawy warunków pracy, w tym budowy większej liczby bezpiecznych miejsc parkingowych z zapleczem sanitarnym i socjalnym. Po trzecie, IRU postuluje aktywną promocję zawodu wśród młodych osób oraz kobiet – grup, które obecnie są w branży mocno niedoreprezentowane. Czwartym filarem proponowanych zmian jest umożliwienie szerszej rekrutacji kierowców z państw trzecich, poprzez uproszczone procedury uznawania ich uprawnień zawodowych.
Eksperci podkreślają, że brak kierowców nie pozostaje bez wpływu na europejską gospodarkę. Firmy transportowe zmagają się z ograniczoną dostępnością kadr, co przekłada się na opóźnienia w realizacji usług, wzrost kosztów i brak możliwości rozwoju. Według badań IRU ponad połowa przedsiębiorstw transportowych w Europie musiała ograniczyć skalę działalności z powodu niedoboru pracowników.
IRU podkreśla, że bez natychmiastowej reakcji instytucji unijnych zawód kierowcy stanie się jednym z najbardziej deficytowych w Europie, a jego dalsze funkcjonowanie będzie poważnie zagrożone. To nie tylko problem branżowy – to kwestia bezpieczeństwa gospodarczego całego kontynentu.
REKLAMA
REKLAMA
Wiedza i Praktyka Sp. z o.o.
ul. Łotewska 9a
03-918 Warszawa