REKLAMA

Kluczowa zmiana to skrócenie maksymalnego darmowego czasu oczekiwania z 120 do 90 minut na każdą operację: osobno na załadunek i osobno na rozładunek. Ten czas dotyczy wyłącznie oczekiwania na rozpoczęcie operacji, a nie samego załadunku czy rozładunku.
Jeśli realizujesz przewozy do Włoch i chcesz dowiedzieć się więcej na ten temat:
Jeżeli w umowie określono czas trwania samej operacji (np. 2 godziny na rozładunek), to po jego przekroczeniu przewoźnik również nabywa prawo do odszkodowania, bez dodatkowego darmowego okresu.
Za przekroczenie 90 minut oczekiwania przewidziano odszkodowanie w wysokości 100 euro za każdą rozpoczętą godzinę przestoju. Nawet kilkunastominutowe przekroczenie limitu oznacza naliczenie pełnych 100 euro.
Stawka ta zastępuje dotychczasowe 40 euro, które od 2005 r. praktycznie się zdewaluowało i bywało traktowane jako akceptowalne ryzyko. Dodatkowo kwota 100 euro będzie co roku automatycznie waloryzowana według włoskiego wskaźnika inflacji ISTAT, co ma utrzymać jej realną wartość.
We Włoszech wiele przepisów da się obejść na zasadzie podpisanej umowy między stronami, z regulacjami odmiennymi od ustawowych. Prawo dopuszcza taką możliwość, chyba, że przepisy wyraźnie taką drogę zamykają. Tak jest w przypadku nowych przepisów o załadunku. Włoskie regulacje mają charakter bezwzględnie obowiązujący. Oznacza to, że żadna umowa, zlecenie transportowe czy regulamin magazynu nie może pogorszyć sytuacji przewoźnika względem ustawowego standardu.
Rozwiązania przyjęte we Włoszech wpisują się w szerszy trend europejski, zapoczątkowany wcześniej m.in. w Hiszpanii i Portugalii. Dla przewoźników obsługujących rynek włoski oznaczają one wymierne narzędzia do dochodzenia swoich praw i ograniczenia strat wynikających z nieuzasadnionych przestojów.
REKLAMA
REKLAMA
Wiedza i Praktyka Sp. z o.o.
ul. Łotewska 9a
03-918 Warszawa