REKLAMA

Jak to może wyglądać w prakryce
Zamiast kary zaproponował szkolenie z eco-drivingu i włączył funkcję „asystenta ekonomicznej jazdy”, który w czasie rzeczywistym podpowiadał Piotrowi, kiedy zmienić bieg i jak reagować na ruch na drodze.Efekt? Już po miesiącu spalanie spadło, a rocznie dało to firmie spore oszczędności.
Ta historia pokazuje, że telematyka nie służy tylko do kontroli, ale przede wszystkim do optymalizacji kosztów i poprawy efektywności całej floty. Czasem wystarczy jeden raport i jedno szkolenie, by różnica w spalaniu przełożyła się na realne pieniądze.
Systemy telematyczne to połączenie lokalizacji GPS, analizy stylu jazdy, danych z tachografu i czujników pojazdu. Dają dyspozytorowi i właścicielowi firmy transportowej pełen obraz pracy kierowców i ciężarówek. Dzięki temu łatwiej zaplanować kursy, uniknąć pustych przebiegów i ograniczyć niepotrzebne postoje.
Zdaniem ekspertów telematyka to nie gadżet – to źródło oszczędności. W wielu firmach już po kilku miesiącach widać spadek kosztów paliwa i serwisów o kilkanaście procent.
System telematyczny pokazuje pozycję ciężarówki, korki i postoje. Dyspozytor może skrócić trasy i uniknąć jazdy „na pusto”. Analiza stylu jazdy pokazuje, którzy kierowcy hamują lub przyspieszają zbyt gwałtownie.
Telematyka zbiera dane z systemu CAN pojazdu. Widać np. wzrost temperatury płynu chłodniczego czy spadek wydajności wentylatora. Dzięki temu można zaplanować wymianę części zanim ciężarówka stanie na autostradzie.
Awaria w trasie oznacza koszt lawety, przestój i często karę za opóźnienie dostawy. Wymiana części przy planowym postoju jest tańsza i pozwala uniknąć strat.
Zdalny odczyt tachografu i monitoring czasu jazdy pozwalają unikać mandatów. System przypomina kierowcy, że do końca dozwolonego czasu zostało 15 minut. Dyspozytor może wtedy zaplanować postój z wyprzedzeniem.
To ogranicza ryzyko kar od Inspekcji Transportu Drogowego i problemów na granicy. Dodatkowo dane z tachografu trafiają automatycznie do systemu rozliczeń – bez błędów i straty czasu.
Telematyka pomaga zauważyć, że np. powroty z określonego regionu są puste. Dyspozytor może znaleźć stałe ładunki powrotne. Jeden dodatkowy kurs tygodniowo to nawet kilka tysięcy złotych więcej przychodu miesięcznie – bez zwiększenia liczby kilometrów.
Dzięki analizie danych łatwiej też zaplanować kolejne kursy tak, by ciężarówki rzadziej stały bez pracy.
Połączenie telematyki z systemem TMS (Transport Management System) automatyzuje raportowanie. Informacje o dostawie, trasie i czasie pracy trafiają od razu do księgowości. Fakturę można wystawić tego samego dnia, a nie po tygodniu. Szybsze fakturowanie to szybszy przelew od kontrahenta i lepszy cash flow firmy transportowej.
Telematyka to dziś standard w nowoczesnym transporcie drogowym. Pomaga przewoźnikom oszczędzać paliwo, unikać awarii i kar ITD, a także szybciej rozliczać zlecenia. W praktyce oznacza to niższe koszty, większe zyski i lepszą kontrolę nad flotą ciężarówek.
REKLAMA
REKLAMA
Wiedza i Praktyka Sp. z o.o.
ul. Łotewska 9a
03-918 Warszawa