REKLAMA
Wiedza i Praktyka Sp. z o.o.
ul. Łotewska 9a
03-918 Warszawa
Powszechne przekonanie jest proste: elektryczne ciężarówki nadjeżdżają i są zwiastunem rewolucji. Unijni decydenci napędzani ambitnymi celami klimatycznymi traktują tę zmianę jako zadanie wdrożenia odpowiednio surowych przepisów, limitów emisji i obowiązków dla przewoźników. W ich oczach wystarczy narzucić ramy, a rynek się dostosuje. Branża mówi stop i ma inne propozycje.
Czy unijna rewolucja elektryczna zagraża przetrwaniu europejskich przewoźników? Choć nikt nie kwestionuje potrzeby dekarbonizacji, branża transportowa ostrzega: odgórne nakazy zakupu zeroemisyjnych ciężarówek mogą przynieść więcej szkód niż pożytku. Przedstawiciele organizacji transportowych w UE podają cztery kluczowe powody, dla których przewoźnicy mówią stanowcze „nie” przymusowej transformacji i domagają się racj...