REKLAMA

Transport kona - Polska traci. Z takim i wieloma innymi transparentami protestowali 28 marca tego roku kierowcy i inni przedstawiciele branży transportowej. W Gorzyczkach i Łaziskach pojawiło się ponad 70 pojazdów z całej Polski oraz przedstawiciele 40 firm chcących walczyć o lepsze jutro. Protest był pokojowy - symboliczny, ale widoczny. Obyło się bez blokad, a mimo to organizatorzy i uczestnicy zwrócili uwagę mediów.
Organizatorzy protestu na oficjalnej stronie internetowej akcjipiszą, że każdego dnia w Polsce zamyka się kilkanaście firm transportowych. Szacuje się, że tylko na przestrzeni ostatnich miesięcy z rynku zniknęło ich 2000. Za tymi liczbami często kryją się ludzkie dramaty – czasem chodzi nie tylko o finanse, ale o ludzkie życie. "Polski transport kona w ciszy. I tylko my, przewoźnicy, jeszcze krzyczymy" - czytamy.
Inicjatorzy akcji pod hasłem "Polski transport umiera" pragną zostać zauważeni. Swoje postulaty określają jako krzyk o przetrwanie, nie zaś żądania. Lista jest krótka, a realizacja poszczególnych jej punktów ma polepszyć byt polskich przedsiębiorców i kierowców z branży transportu. Protestujący apelują o:
Jak można wspomóc protestujących? Organizatorzy akcji nie chcą pieniędzy - proszą o solidarność. Aby ich wesprzeć, można:
Więcej o akcji i postulatach organizatorów przeczytacie tutaj.
Źródło: transportumiera.pl
Pasjonat świata nowych technologii i motoryzacji, odpowiedzialny za dział aktualności. Z wykształcenia prawnik, z zamiłowania dziennikarz. Miłośnik kotów.
REKLAMA
REKLAMA
Wiedza i Praktyka Sp. z o.o.
ul. Łotewska 9a
03-918 Warszawa