REKLAMA

Podczas rutynowej kontroli na drodze ekspresowej S7 w pobliżu Grójca, inspektorzy ITD z Radomia ujawnili poważne naruszenia przepisów przez kierowcę polskiej ciężarówki. Mężczyzna jechał z ładunkiem z Mielca do Warszawy. W trakcie kontroli okazało się, że przez wiele dni jeździł bez zalogowanej karty w tachografie, przekraczał dozwolony czas pracy, skracał odpoczynki i znacznie przekraczał dopuszczalne prędkości. Co więcej – jegowynagrodzenie zależało od liczby przejechanych kilometrów, co jest niezgodne z przepisami i szczególnie niebezpieczne.
Kierowca otrzymywał wynagrodzenie w zależności od tego, ile przejechał kilometrów. To poważne naruszenie. Taki system płacenia jest sprzeczny z ustawą o transporcie drogowym,ponieważ może skłaniać do łamania przepisów – prowadzenia zbyt długo, bez przerw, bez odpoczynku i z nadmierną prędkością. Dla kierowcy to ryzyko utraty zdrowia, a dla innych uczestników ruchu – zagrożenie życia. Przepisy unijne (rozporządzenie WE nr 561/2006) jasno wskazują, że kierowca musi mieć zapewniony bezpieczny system pracy, niezależny od presji finansowej.
Z analizy danych z tachografu wynika, że kierowca wielokrotnie prowadził pojazd bez zalogowanej karty. W jednym z przypadków pokonał ponad 200 km bez jakiejkolwiek rejestracji swojej aktywności. Inspektorzy odnotowali też znaczne przekroczenia czasu jazdy – największe o 2 godziny i 22 minuty bez przerwy – oraz skrócenie odpoczynku dziennego nawet o 5 godzin i 54 minuty. Kierowca nie rejestrował również obowiązkowych danych, takich jak kraj rozpoczęcia i zakończenia pracy.
Jakby tego było mało, ciężarówka poruszała się z prędkością nawet 100 km/h, co jest przekroczeniem dopuszczalnej wartości. Okazało się, że ogranicznik prędkości został przestawiony. Z tego powodu inspektorzy zatrzymali dowód rejestracyjny pojazdu.
Za wszystkie przewinienia kierowca otrzymał 20 mandatów na łączną kwotę 5100 zł. Firma transportowa może zostać ukarana karą administracyjną w wysokości 12 000 zł. Osoba zarządzająca transportem w firmie również nie uniknie odpowiedzialności – grozi jej grzywna w wysokości 2000 zł.
Ten przypadek pokazuje, jak niebezpieczne może być lekceważenie przepisów i uzależnianie wynagrodzenia od przejechanych kilometrów. Przypominamy: prawo jasno określa zasady pracy kierowców i ich przestrzeganie to nie tylko obowiązek, ale też gwarancja bezpieczeństwa na drodze – dla kierowców, przewoźników i wszystkich użytkowników dróg.
Źródło: WITD Radom
REKLAMA
REKLAMA
Wiedza i Praktyka Sp. z o.o.
ul. Łotewska 9a
03-918 Warszawa