REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Wiedza i Praktyka Sp. z o.o.
ul. Łotewska 9a
03-918 Warszawa
REKLAMA
REKLAMA

O problemie mówił Claudio Sensi, wiceprezes FAI Liguria i CEO DLM Coop, firmy specjalizującej się w transporcie towarów niebezpiecznych. W rozmowie z „Quotidiano Nazionale” poinformował, że w ciągu kilku miesięcy jego firma dwukrotnie padła ofiarą kradzieży paliwa.
Z zaparkowanych ciężarówek złodzieje wypompowali olej napędowy. Według Sensiego nie były to przypadkowe osoby, lecz dobrze przygotowane grupy przestępcze. Sprawcy przyjeżdżają samochodami lub furgonetkami wyposażonymi w zbiorniki, beczki mieszczące nawet około tysiąca litrów oraz pompy pozwalające szybko przepompować paliwo.
Do kradzieży dochodzi przede wszystkim wtedy, gdy ciężarówka stoi na niestrzeżonym parkingu lub miejscu postojowym. Złodzieje mogą działać również w czasie, gdy kierowca śpi w kabinie.
Mają narzędzia, dzięki którym szybko dostają się do zbiornika i w ciągu kilku minut mogą wypompować znaczną ilość paliwa.
Według Sensiego jeden z najpoważniejszych przypadków miał miejsce w maju 2026 r. w prowincji Alessandria. Złodzieje okradli wtedy pięć ciężarówek przygotowanych do wyjazdu. Jak zaznacza przedstawiciel branży, podobne zdarzenia mają występować w różnych częściach Włoch zarówno w dzień, jak i w nocy.
Zdaniem Sensiego kradzieże mogą być częścią większego problemu związanego z nielegalnym handlem i przemytem oleju napędowego. Przedstawiciele branży transportowej przypuszczają, że takie paliwo może być później sprzedawane nawet o 30-40 eurocentów za litr taniej niż na legalnym rynku.
Jest to jednak ocena przedstawicieli branży, a nie ustalenie organów ścigania.
Sensi zwraca również uwagę na związek między cenami paliwa a skalą przestępczości. Jak twierdzi, gdy olej napędowy drożeje, rośnie także liczba kradzieży i przypadków przemytu.
Problem nabiera szczególnego znaczenia przy wysokich cenach paliwa. W materiale wideo „Quotidiano Nazionale” Sensi wskazał, że pełne zatankowanie ciężarówki kosztuje obecnie ponad 1000 euro. Jeszcze w lutym było to około 800 euro.
Rosnąca wartość paliwa sprawia, że pełne zbiorniki ciężarówek stają się coraz bardziej atrakcyjnym celem dla zorganizowanych grup.
Temat opisał również włoski serwis branżowy „Uomini e Trasporti”. Zwrócił uwagę, że dla przewoźnika skutki kradzieży nie ograniczają się do wartości wypompowanego oleju napędowego.
Okradziona ciężarówka może zostać unieruchomiona, co powoduje opóźnienie dostawy i konieczność reorganizacji transportu. Firma ponosi więc zarówno bezpośrednie koszty kradzieży, jak i straty wynikające z przestoju pojazdu.
Według Sensiego jednym z najskuteczniejszych sposobów ograniczenia ryzyka jest pozostawianie ciężarówek na bezpiecznych, dobrze oświetlonych i monitorowanych parkingach.
Same zabezpieczenia korków wlewu paliwa mogą okazać się niewystarczające, szczególnie jeśli złodzieje są dobrze przygotowani i dysponują odpowiednimi narzędziami.
Sensi zwraca też uwagę na ryzyko współpracy osób zatrudnionych w firmach transportowych z grupami przestępczymi. Jego zdaniem może dochodzić do sytuacji, w których kierowca przekazuje złodziejom informacje ułatwiające wybór pojazdu, miejsca i momentu kradzieży.
Quotidiano Nazionale/ fot. wikipedia