REKLAMA

To druga najwyższa kwota po handlu, którego dług wynosi 1,43 mld zł. Na trzecim miejscu znajduje się budownictwo z zadłużeniem na poziomie 849,1 mln zł.
Transport, handel i budownictwo należą do branż, które silnie odczuwają wzrost kosztów stałych, opóźnienia w płatnościach oraz trudności z utrzymaniem bieżącego finansowania. W przypadku najmniejszych firm nawet pojedyncza niezapłacona faktura może zachwiać płynnością i utrudnić regulowanie własnych zobowiązań.
Zadłużenie jednoosobowych działalności gospodarczych nadal pozostaje wysokie. Firmy prowadzone przez jedną osobę mają obecnie 5,55 mld zł zaległości, czyli o 40 mln zł więcej niż rok wcześniej. Sytuację pogarszają także niesolidni kontrahenci, którzy zalegają wobec JDG-ów na blisko 700 mln zł.
Według „Raportu o stanie sektora małych i średnich przedsiębiorstw w Polsce 2026”, przygotowanego przez Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości, mikroprzedsiębiorstwa, czyli firmy zatrudniające do 9 osób, odpowiadają za 28,5 proc. PKB. Z ostatnich dostępnych danych GUS wynika, że w 2024 r. działało ich w Polsce prawie 2,4 mln. To o 66,3 tys. więcej niż rok wcześniej, co oznacza wzrost o 2,9 proc.
Największą grupę mikroprzedsiębiorstw stanowiły jednoosobowe działalności gospodarcze. Było ich 1,8 mln, czyli 77,5 proc. wszystkich najmniejszych firm. Pokazuje to, jak duże znaczenie mają JDG-i dla polskiej gospodarki. Jednocześnie są to podmioty o ograniczonych zasobach, dlatego szczególnie dotkliwie odczuwają opóźnienia w płatnościach od klientów.
W 2024 r. przeciętne mikroprzedsiębiorstwo osiągnęło 162,6 tys. zł wyniku finansowego brutto. To o 5,1 proc. więcej niż rok wcześniej. W mikrofirmach pracowało 4,5 mln osób spośród około 17 mln wszystkich zatrudnionych w Polsce.
Najwięcej mikroprzedsiębiorstw funkcjonowało w usługach. Odpowiadały one za 60 proc. wszystkich najmniejszych firm, czyli o 2,1 pkt proc. więcej niż rok wcześniej. Drugą pozycję zajmował handel z udziałem 17,3 proc., choć jego znaczenie zmniejszyło się rok do roku o 1,4 pkt proc. Budownictwo odpowiadało za prawie 15 proc. mikrofirm, czyli o 0,2 pkt proc. mniej niż w poprzednim roku.
W 2025 r. do CEIDG wpłynęło 288,8 tys. wniosków o założenie jednoosobowej działalności gospodarczej. To niemal identyczny wynik jak rok wcześniej, kiedy takich wniosków było tylko o 64 mniej. Jednocześnie zamknięto 196,7 tys. JDG, podczas gdy w 2024 r. było ich 189 tys.
Do rejestru trafiło również 191,1 tys. wniosków o wznowienie działalności. To o 0,2 proc. więcej niż poprzednio. Liczba nowych JDG-ów pozostaje więc stabilna, a skala wznowień i zamknięć utrzymuje się na podobnym poziomie. Coraz częściej przedsiębiorcy traktują działalność gospodarczą elastycznie: uruchamiają ją, zawieszają lub wznawiają w zależności od zapotrzebowania na rynku.
– Jednoosobowe działalności gospodarcze nie są na co dzień widoczne tak jak wielkie koncerny, ale stanowią dużą część polskiej gospodarki. Zapewniają zaplecze podwykonawcze dla większych firm –świadczą specjalistyczne usługi, dostarczają towary oraz realizują zlecenia okresowe i prace, które wymagają elastyczności. Pełnią też ważną rolę społeczną, bo rozwijają przedsiębiorczość, samodzielność zawodową i aktywność lokalnych rynków. W przypadku JDG-ów granica między finansami firmy a finansami właściciela jest bardzo cienka. Gdy kurczą się zamówienia lub rosną koszty działalności, konsekwencje szybko przenoszą się na domowy budżet przedsiębiorcy, jego zdolność kredytową, a finalnie na decyzję o dalszym prowadzeniu biznesu.
Adam Łącki,
prezes Zarządu Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej
Według danych KRD najwyższe zaległości mają jednoosobowe działalności gospodarcze z Mazowsza. Ich dług wynosi 987,3 mln zł i zbliża się do granicy miliarda złotych. Na drugim miejscu są firmy ze Śląska z kwotą 687,5 mln zł, a na trzecim JDG-i z Wielkopolski, które mają 600,8 mln zł zaległości.
Najniższe zadłużenie odnotowano w województwie opolskim, gdzie JDG-i mają 97,6 mln zł długów. Kolejne miejsca zajmują Podlasie z kwotą 116 mln zł oraz województwo świętokrzyskie z zadłużeniem na poziomie 118,4 mln zł.
Największymi wierzycielami jednoosobowych działalności gospodarczych są instytucje finansowe, w tym firmy zarządzające wierzytelnościami, banki, firmy leasingowe i ubezpieczyciele. Łącznie powinny odzyskać 4,1 mld zł. To aż trzy czwarte całego zadłużenia JDG-ów.
Na kolejnym miejscu znajdują się przedsiębiorstwa budowlane, którym JDG-i są winne 183,3 mln zł. Operatorzy telefoniczni, internetowi i telewizyjni czekają na 181 mln zł. Sprzedawcy paliw mają do odzyskania 159,5 mln zł, a dostawcy energii 148,3 mln zł.
Największym dłużnikiem jest przedsiębiorca ze Śląska, który zajmuje się wykonywaniem instalacji elektrycznych. Jego zaległość wynosi 10,5 mln zł wobec firmy prowadzącej działalność związaną z kupnem, sprzedażą i zarządzaniem nieruchomościami.
W ciągu ostatniego roku w bazie KRD ubyło zadłużonych jednoosobowych działalności gospodarczych. Ich liczba zmniejszyła się o 7,3 tys. i wynosi obecnie 155,4 tys. Nie oznacza to jednak poprawy sytuacji finansowej tej grupy. Łączna wartość nieuregulowanych zobowiązań wzrosła do 5,55 mld zł.
To niemal połowa wszystkich zaległości firm wpisanych do KRD, które łącznie wynoszą 11,7 mld zł. Wzrosło także przeciętne zadłużenie jednej JDG. Obecnie sięga 35,7 tys. zł, czyli o 1,8 tys. zł więcej niż rok wcześniej.
– Najmniejsze przedsiębiorstwa coraz częściej szukają rozwiązań, które pomogą im utrzymać codzienny obieg gotówki. Według naszych danych udział mikrofirm sięgających po finansowanie wzrósł o 28,5 procent rok do roku, a łączna wartość finansowania zwiększyła się o jedną trzecią do 219,8 miliona złotych. Największą skalę buduje eFaktoring, który odpowiada za ponad 195 milionów złotych finansowania, ale bardzo mocno rośnie też zainteresowanie pożyczką. To dlatego, że przedsiębiorca może mieć zamówienia i wystawione faktury, a jednocześnie może brakować mu środków na paliwo, towar, podwykonawców czy podatki. Szybki dostęp do pieniędzy gwarantuje mu ciągłość działania i to że zapłaci kontrahentom na czas oraz wykorzysta pojawiające się okazje biznesowe.
Emanuel Nowak,
ekspert firmy faktoringowej NFG
Analiza wiarygodności płatniczej jednoosobowych działalności gospodarczych, przeprowadzona przez KRD, pokazuje pogorszenie kondycji tej grupy w ciągu roku. Zdecydowana większość firm nadal mieści się w najbezpieczniejszych kategoriach A, B i C. Oznacza to niskie prawdopodobieństwo wpisu do KRD i niewielkie ryzyko współpracy.
Udział takich firm spadł jednak z 93,2 proc. do 90,7 proc. Jednocześnie wzrosła liczba przedsiębiorstw w kategoriach D i E, wobec których zalecana jest większa ostrożność. Ich udział zwiększył się z 3,6 proc. do 5,9 proc. Nieznacznie wzrósł także odsetek firm z kategorii F, G i H, czyli najbardziej ryzykownych. Zmienił się z 3,2 proc. do 3,4 proc.
– Choć większość jednoosobowych działalności gospodarczych wciąż zachowuje zdolność do terminowego wywiązywania się ze zobowiązań pieniężnych, to widać nieznaczne przesunięcie części firm z bezpiecznych kategorii w stronę tych z wyższym ryzykiem. Kurczy się grupa najbardziej solidnych płatniczo, a przybywa takich, z którymi współpraca wymaga większej ostrożności, stałego monitoringu i dokładniejszej oceny kondycji finansowej.
Adam Łącki,
prezes Zarządu Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej
Jednoosobowe działalności gospodarcze same mają długi, ale również czekają na zapłatę od swoich kontrahentów. Niesolidni płatnicy są im winni łącznie 693,4 mln zł. Największa część tej kwoty przypada na zobowiązania firm budowlanych, które zalegają JDG-om z płatnościami na 185,9 mln zł. Firmy handlowe mają wobec nich 96,4 mln zł długu, a przemysłowe 93 mln zł.
Pod względem formy prawnej większość nierzetelnych kontrahentów stanowią spółki. Ich udział wynosi 57 proc. Kolejne 27 proc. dłużników JDG-ów to inne jednoosobowe działalności gospodarcze, a 16 proc. to konsumenci.
Z badania „Przeterminowanie faktur w polskich przedsiębiorstwach”, przeprowadzonego na zlecenie firmy windykacyjnej Kaczmarski Inkasso, wynika, że co piąta firma nie reguluje należności wobec kontrahentów w terminie, ponieważ sama czeka na pieniądze od swoich klientów. Tak powstaje łańcuch opóźnień, który szybko może doprowadzić do utraty płynności finansowej. Najmniejsze firmy są na to szczególnie narażone, ponieważ mają mniejszy bufor bezpieczeństwa.
– W rozmowach z mniejszymi przedsiębiorcami często słyszymy: „Czy ktoś w ogóle zajmie się naszą sprawą?”. Są przekonani, że windykacja to rozwiązanie tylko dla dużych. Obawiają się, że przekazanie niezapłaconych faktur będzie skomplikowane, czasochłonne i nieskuteczne. Zakładają też, że nierzetelny kontrahent i tak uniknie konsekwencji. Jednak gdy do sprawy włącza się zewnętrzny negocjator, dłużnik zaczyna to traktować poważnie. Jednoosobowa firma może przekazać do windykacji zarówno cały portfel zaległych faktur, jak i jedną. A u wielu przedsiębiorców właśnie ta jedna płatność decyduje o tym, czy będą dalej funkcjonować, czy zamkną biznes. Mniejsze firmy często mają kilku drobniejszych klientów albo jednego większego i to od nich jest uzależniony.
Jakub Kostecki,
wiceprezes Zarządu firmy windykacyjnej Kaczmarski Inkasso
Badanie „Relacje asymetryczne w biznesie”, przeprowadzone w ubiegłym roku na zlecenie KRD, pokazuje, że 72 proc. firm z sektora MŚP ma za sobą współpracę z dużymi przedsiębiorstwami. Zwykle oceniają ją pozytywnie, ale mikrofirmy częściej niż małe i średnie firmy zwracają uwagę na nierównowagę sił.
Dla najmniejszych przedsiębiorców współpraca z dużym podmiotem może oznaczać dostęp do regularnych zleceń i większych przychodów. W praktyce wiąże się jednak także ze słabszą pozycją negocjacyjną oraz dłuższymi terminami płatności, na które mikrofirmy często nie mają wpływu. Bez dodatkowego zabezpieczenia finansowego taka współpraca może zwiększać ryzyko utraty płynności.
– Mikroprzedsiębiorcy, podejmując współpracę z dużym kontrahentem, często liczą na regularne zlecenia, większe przychody i szansę na rozwój. Zamiast tego zwykle otrzymują słabszą pozycję negocjacyjną i dłuższe terminy płatności, których nie mogą zmienić. Bez odpowiednich zabezpieczeń finansowych, na przykład w postaci faktoringu, taka relacja biznesowa może być bardzo ryzykowna.
Emanuel Nowak,
ekspert firmy faktoringowej NFG
KRD
REKLAMA
REKLAMA
Wiedza i Praktyka Sp. z o.o.
ul. Łotewska 9a
03-918 Warszawa