REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Wiedza i Praktyka Sp. z o.o.
ul. Łotewska 9a
03-918 Warszawa
REKLAMA
REKLAMA

Zmiany w systemie e-TOLL należą do największych od lat. Stawki opłat drogowych wzrosły średnio o około 40-42%, a sieć dróg objętych opłatami została rozszerzona o 645 km - do blisko 5,9 tys. km w całym kraju. Dla przewoźników oznacza to wyraźny wzrost kosztów na trasach wykorzystywanych w codziennej działalności.
– Aż 60% firm transportowych dopłaca dziś do systemu z własnej marży, bo nie jest w stanie przenieść rosnących kosztów na klientów. Przy podwyżkach sięgających ponad 40% oznacza to bezpośrednie uderzenie w rentowność przedsiębiorstw i realne ryzyko problemów finansowych w części branży – mówi Maciej Wroński, prezes Transport i Logistyka Polska.
Najtrudniejsza sytuacja dotyczy najmniejszych przedsiębiorstw, które stanowią dużą część polskiego rynku transportowego. Wśród firm posiadających do 10 pojazdów aż 74% deklaruje, że nie ma możliwości podniesienia cen usług. Ponad 63% przewiduje natomiast, że w najbliższych miesiącach będzie działać na granicy opłacalności.
*– Polski transport w ogromnej części tworzą małe firmy, często rodzinne. Jeżeli ponad 70% z nich obawia się spadku rentowności, to nie jest już problem pojedynczych przedsiębiorstw, tylko sygnał ryzyka dla stabilności całego rynku przewozów – podkreśla Maciej Wroński.
Badanie wskazuje również na silną presję ze strony zleceniodawców. Najczęstszą odpowiedzią na próby renegocjowania stawek jest odmowa podwyżki. W części przypadków przewoźnicy muszą się również liczyć z ryzykiem utraty współpracy.
Transport drogowy odpowiada za znaczną część przewozów towarowych w Polsce. Jest też jednym z kosztów ponoszonych przez przedsiębiorstwa produkcyjne, handlowe czy budowlane. Pogorszenie rentowności przewoźników może więc mieć konsekwencje nie tylko dla samej branży transportowej.
– Transport jest jednym z podstawowych komponentów kosztowych w wielu sektorach gospodarki. Jeżeli rosną koszty przewozów, w dłuższym okresie oznacza to presję na ceny towarów i usług, a więc również na poziom kosztów życia konsumentów – mówi Beata Gorczyca, dyrektor ds. komunikacji Transport i Logistyka Polska.
Rosnące koszty wpływają również na decyzje dotyczące rozwoju firm. Zamiast inwestować w modernizację floty czy zwiększanie skali działalności, przedsiębiorcy skupiają się przede wszystkim na utrzymaniu płynności finansowej.
Ponad 47% badanych firm planuje ograniczyć działalność lub zmniejszyć flotę. Z kolei 38% przedsiębiorstw spodziewa się przyspieszenia konsolidacji rynku.
*– Firmy transportowe koncentrują się dziś przede wszystkim na przetrwaniu — ograniczają koszty, inwestycje i skalę działalności. Jeżeli prawie połowa przedsiębiorstw planuje redukcję floty lub działalności, trudno mówić o przyspieszeniu modernizacji sektora – dodaje Maciej Wroński.
Według TLP wzrost kosztów transportu drogowego może być odczuwalny także poza branżą przewozową. Transport jest częścią kosztów działalności wielu przedsiębiorstw, dlatego problemy finansowe przewoźników mogą wpływać na funkcjonowanie całych łańcuchów dostaw oraz ceny produktów i usług.
*– Jeżeli rosną koszty transportu, to w dłuższej perspektywie rosną również koszty działalności przedsiębiorstw w innych sektorach. To naturalny mechanizm gospodarczy, którego nie da się uniknąć – mówi Beata Gorczyca.
Organizacja zwraca również uwagę na znaczenie tempa wprowadzania zmian oraz ich przewidywalności dla przedsiębiorców działających w sektorze transportowym.
Jedną z odpowiedzi przewoźników na wzrost opłat może być wybieranie tras alternatywnych, które pozwalają ominąć płatne odcinki dróg. Takie rozwiązanie deklaruje 29% ankietowanych firm.
Może to oznaczać większy ruch pojazdów ciężarowych na drogach lokalnych i samorządowych.
– Wzrost natężenia ruchu ciężkich pojazdów dotyczyć będzie przede wszystkim dróg samorządowych – wyjaśnia Prezes Maciej Wroński. – A to przełoży się na wyższe koszty ich utrzymania oraz utrudnienia dla mieszkańców mniejszych miejscowości, położonych z dala od dróg krajowych, autostrad i dróg ekspresowych.
TLP