REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Wiedza i Praktyka Sp. z o.o.
ul. Łotewska 9a
03-918 Warszawa
REKLAMA
REKLAMA

Nowe tachografy znów wymagają zmian. Przedstawiciele Zachodniopomorskiego Stowarzyszenia Przewoźników Drogowych alarmują, że firmy transportowe zostaną obciążone kolejnymi kosztami. Chodzi o obowiązkową aktualizację oprogramowania w inteligentnych tachografach najnowszej generacji G2V2.
Wielu przewoźników jest zirytowanych, ponieważ zaledwie kilka miesięcy wcześniej zakończyła się wymiana urządzeń. Nowe tachografy miały spełniać aktualne wymagania techniczne i prawne. Teraz konieczne jest usunięcie błędów dotyczących zabezpieczenia danych.
Zdaniem branży koszt naprawienia tych nieprawidłowości nie powinien obciążać użytkowników urządzeń.
„Aktualizacja usuwająca błędy i niedoróbki producentów powinna być bezpłatna. Tymczasem jesteśmy obciążani kolejnymi kosztami” - mówi Dariusz Matulewicz, prezes Zachodniopomorskiego Stowarzyszenia Przewoźników Drogowych.
Komisja Europejska poinformowała o konieczności zaktualizowania oprogramowania w tachografach G2V2 do najnowszej wersji przed przeprowadzeniem kalibracji.
Sama aktualizacja ma kosztować około 300 zł netto za pojazd. Do tej kwoty należy doliczyć opłatę za pracę uprawnionego warsztatu. W zależności od marki i rodzaju tachografu wykonanie usługi może zająć od pół godziny do dwóch godzin.
Kalibrację tachografu przeprowadza się co dwa lata. Jest ona również konieczna między innymi po naprawie urządzenia lub zmianie rozmiaru opon w pojeździe.
Według przedstawicieli branży obowiązek może dotyczyć nawet 100 tys. ciężarówek w Polsce. Koszt pojedynczej aktualizacji nie wydaje się wysoki, jednak przy dużej flocie staje się kolejnym poważnym obciążeniem dla przedsiębiorstwa.
Przewoźnicy podkreślają, że firmy transportowe dopiero zakończyły kosztowny proces wymiany tachografów. Obowiązek objął przede wszystkim pojazdy wykorzystywane w transporcie międzynarodowym.
Nowe urządzenia zostały wprowadzone w krótkim czasie. Obecnie okazuje się, że część z nich wymaga zmian związanych z bezpieczeństwem danych.
Przepisy wskazują, że producenci tachografów odpowiadają za usunięcie błędów w zabezpieczeniach. Nie określają jednak jednoznacznie, kto powinien pokryć koszty aktualizacji.
Przewoźnicy porównują tę sytuację do rynku telefonów komórkowych i motoryzacji. Aktualizacje oprogramowania, zwłaszcza te związane z bezpieczeństwem, są tam zazwyczaj finansowane przez producentów.
Zdaniem Dariusza Matulewicza podobna zasada powinna obowiązywać również w przypadku tachografów.
„Producenci chcą doprowadzić swoje urządzenia do zgodności z przepisami, ale za pieniądze przewoźników. To oburzające” - podkreśla prezes stowarzyszenia.
Sprzeciw wobec obciążania firm transportowych wyraziła również organizacja Transport i Logistyka Polska. TLP podjęła formalną interwencję w sprawie dodatkowych opłat pobieranych za udostępnienie oprogramowania potrzebnego do przeprowadzenia obowiązkowej aktualizacji.
Organizacja skierowała wezwanie do firmy AUMOVIO. Zapowiada również dalsze działania prawne, jeżeli interwencja nie przyniesie rezultatu.
O rozwiązanie problemu apelowała także Międzynarodowa Unia Transportu Drogowego. Zdaniem przedstawicieli branży sprawa powinna zostać uregulowana na poziomie Komisji Europejskiej.
Do czasu wprowadzenia wspólnych zasad działania może podjąć również polski rząd. Przewoźnicy oczekują, że administracja opowie się po stronie firm i podejmie działania, które zapobiegną przerzucaniu na nie kosztów usuwania błędów producentów.
Zachodniopomorskie Stowarzyszenie Przewoźników Drogowych, Transport i Logistyka Polska