REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Wiedza i Praktyka Sp. z o.o.
ul. Łotewska 9a
03-918 Warszawa
REKLAMA
REKLAMA

Kontrola zakończyła się mandatami dla kierowców, przeładunkiem nadmiaru towaru oraz wszczęciem postępowań wobec przewoźników.
Kontrolę przeprowadzili inspektorzy z suwalskiego oddziału Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego w Białymstoku. Funkcjonariusze zatrzymali pięć pojazdów członowych przewożących żwir. Ładunek sypki został skierowany do ważenia, a wyniki pokazały, że wszystkie skontrolowane zestawy wyjechały na drogę ze znacznym przekroczeniem dopuszczalnej masy całkowitej.
Zgodnie z przepisami tego rodzaju pojazdy mogą ważyć maksymalnie 40 ton. W żadnym z kontrolowanych przypadków ten limit nie został zachowany.
Pierwsza z zatrzymanych ciężarówek ważyła blisko 57 ton. Oznacza to, że jej rzeczywista masa była o prawie 17 ton większa niż maksymalna wartość dozwolona dla takiego zestawu.
Drugi pojazd osiągnął masę 53,8 tony. Pozostałe ciężarówki ważyły odpowiednio 51,2 tony, 52,2 tony oraz 52,8 tony.
Nawet najlżejszy ze skontrolowanych pojazdów przekraczał więc limit o ponad 11 ton. Skala nieprawidłowości wskazywała, że nie były to niewielkie różnice wynikające z błędnego oszacowania masy ładunku, lecz poważne przeciążenia.
Dla przewoźnika oznacza to nie tylko ryzyko kary finansowej. Tak duża nadwyżka masy może wpływać na zachowanie pojazdu na drodze, wydłużać drogę hamowania oraz utrudniać bezpieczne wykonywanie manewrów.
Kontrola nie ograniczała się do sprawdzenia masy całkowitej zestawów. Inspektorzy zmierzyli również naciski osi napędowych.
Wyniki wynosiły od 13,6 do 15,3 tony. Tymczasem maksymalny dopuszczalny nacisk osi napędowej wynosił w tym przypadku 11,5 tony.
Oznacza to, że także w tym zakresie każdy ze skontrolowanych pojazdów naruszał obowiązujące wymagania. Nadmierny nacisk osi ma bezpośredni wpływ na nawierzchnię drogi. Przy regularnym ruchu przeciążonych pojazdów może przyspieszać powstawanie kolein, pęknięć oraz innych uszkodzeń jezdni.
Dla kierowcy przeciążenie oznacza również większe obciążenie układu hamulcowego, zawieszenia i opon. W razie gwałtownego hamowania lub nieprzewidzianej sytuacji na drodze pojazd może reagować inaczej niż przy prawidłowej masie.
Wszystkie zatrzymane ciężarówki mogły kontynuować przewóz dopiero po usunięciu nadmiaru ładunku. Na miejsce skierowano inne pojazdy, na które przeładowano część przewożonego żwiru.
Do przeładunku wykorzystano koparkę. Dopiero po zmniejszeniu masy zestawów do poziomu zgodnego z przepisami możliwe było dalsze wykonywanie transportu.
Taka sytuacja oznacza dla przedsiębiorstwa dodatkowe koszty i przestój. Trzeba zapewnić pojazd zastępczy, sprzęt do przeładunku oraz pracowników, którzy wykonają niezbędne czynności. Opóźniona zostaje również dostawa, co może utrudnić realizację kolejnych zleceń.
W związku z ujawnionymi naruszeniami wobec właścicieli przedsiębiorstw transportowych zostaną wszczęte postępowania administracyjne na podstawie przepisów Prawa o ruchu drogowym.
Każde postępowanie jest zagrożone karą w wysokości do 15 tys. zł. Ostateczna wysokość sankcji zostanie ustalona po przeprowadzeniu postępowania i ocenie stwierdzonych przekroczeń.
Odpowiedzialność administracyjna przedsiębiorcy nie wyklucza konsekwencji dla osoby prowadzącej pojazd. Każdy z pięciu kierowców został ukarany mandatem karnym.
Dla firmy oznacza to, że skutki przeładowania mogą obejmować jednocześnie karę administracyjną, mandat dla kierowcy, koszt przeładunku, opóźnienie przewozu oraz konieczność zaangażowania dodatkowego sprzętu i pojazdów.
Masa ładunku powinna być sprawdzona przed wyjazdem
Przewóz kruszyw i innych materiałów sypkich wymaga szczególnej kontroli ilości załadowanego towaru. Ocena objętości ładunku na podstawie wyglądu skrzyni może być niedokładna, ponieważ masa żwiru zależy między innymi od jego rodzaju, uziarnienia i wilgotności.
Dlatego przed rozpoczęciem przewozu przedsiębiorca powinien mieć pewność, że masa całkowita pojazdu oraz naciski poszczególnych osi mieszczą się w dozwolonych granicach.
Odpowiednie procedury załadunku powinny jasno określać, kto odpowiada za kontrolę ilości towaru, w jaki sposób potwierdzana jest masa ładunku oraz co należy zrobić w przypadku podejrzenia przeciążenia.
Kierowca nie powinien wyjeżdżać w trasę, jeżeli ma uzasadnione wątpliwości, czy pojazd spełnia wymagania. Dla przewoźnika właściwa kontrola przed wyjazdem jest znacznie tańsza niż przeładunek wykonywany na drodze podczas kontroli ITD.
Nocna kontrola w Suwałkach pokazuje, że przekroczenie dopuszczalnej masy może zostać wykryte niezależnie od pory wykonywania transportu. Inspektorzy sprawdzają nie tylko dokumenty i stan techniczny pojazdów, lecz także ich rzeczywistą masę oraz naciski osi.
W tym przypadku wszystkie zatrzymane ciężarówki były poważnie przeciążone. Najcięższa z nich ważyła niemal 57 ton, a nacisk osi napędowej w jednym z pojazdów osiągnął 15,3 tony.
Konsekwencje poniosą zarówno kierowcy, jak i właściciele przedsiębiorstw transportowych. Dodatkowo każdy przewóz został przerwany do czasu przeładowania nadmiaru żwiru na inne pojazdy.
GITD