REKLAMA

Od 7 lipca Polska wprowadza czasowe kontrole graniczne z Niemcami i Litwą. Powodem są zaostrzenia niemieckiej polityki migracyjnej oraz wzrost nielegalnych przekroczeń granic przez Litwę i Łotwę. Działania te mają charakter prewencyjny i są reakcją na podobne kroki Berlina.
Dane Straży Granicznej i litewskich służb pokazują znaczący wzrost prób nielegalnego przekroczenia granicy przez państwa bałtyckie. Migranci, których nie udało się zatrzymać na wschodzie, próbują przedostać się do UE przez Litwę i dalej przez Polskę do Niemiec.
Decyzja rządu budzi poważne zaniepokojenie wśród przewoźników. Branża transportowa, która odpowiada za 33% drogowego handlu w Europie, ostrzega przed opóźnieniami i stratami finansowymi. Opóźnienia w dostawach komponentów do fabryk mogą skutkować karami umownymi, a brak parkingów buforowych przy zakładach produkcyjnych nie pozwala na jakiekolwiek odchylenia czasowe.
Tymczasem przewoźnicy już muszą przygotować się na przestoje i możliwe naruszenia terminów, które mogą mieć konsekwencje w postaci kar finansowych i utraty kontraktów. Rząd zapewnia, że działania będą prowadzone z uwzględnieniem komfortu obywateli i minimalizacją utrudnień, ale eksperci nie mają złudzeń – przywrócenie kontroli to powrót kolejek, opóźnień i strat dla transportu drogowego.
REKLAMA
REKLAMA
Wiedza i Praktyka Sp. z o.o.
ul. Łotewska 9a
03-918 Warszawa