REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Wiedza i Praktyka Sp. z o.o.
ul. Łotewska 9a
03-918 Warszawa
REKLAMA
REKLAMA
Kontrola tachografu w autokarze białoruskiego przewoźnika wykazała 14 naruszeń norm czasu pracy kierowców. Jeden z nich odpoczywał zaledwie 2 godziny i 13 minut zamiast wymaganych 9 godzin, a następnie prowadził pojazd przez ponad 15 godzin. Inspektorzy ITD zakazali kierowcom dalszej jazdy do czasu odebrania prawidłowego odpoczynku.
W poniedziałek 27 lipca w pobliżu dworca Warszawa Zachodnia inspektorzy Inspekcji Transportu Drogowego zatrzymali do kontroli autobus rejsowy należący do przewoźnika z Białorusi.
Autokarem podróżowali pasażerowie na trasie z Białorusi do Polski. Docelowym punktem przejazdu miał być Poznań. Pojazd prowadziła dwuosobowa załoga złożona z obywateli Białorusi.
Podczas kontroli inspektorzy sprawdzili dane zapisane w tachografie. Analiza wykazała liczne naruszenia przepisów dotyczących czasu prowadzenia pojazdu i odpoczynków kierowców.
W okresie ostatnich 27 dni kierowcy dopuścili się łącznie 14 naruszeń przepisów. Inspektorzy stwierdzili 13 przypadków skrócenia dziennego okresu odpoczynku.
W jednym z przypadków kierowca skrócił odpoczynek aż o 6 godzin i 47 minut. Zamiast wymaganych co najmniej 9 godzin nieprzerwanego odpoczynku odpoczywał jedynie przez 2 godziny i 13 minut.
Mężczyzna, który siedział za kierownicą w chwili kontroli, przekroczył również dopuszczalny dzienny czas prowadzenia pojazdu o 5 godzin i 20 minut.
Łącznie prowadził autokar przez 15 godzin i 20 minut, mimo że maksymalny dopuszczalny czas prowadzenia pojazdu wynosił w tym przypadku 10 godzin.
Tak duże przekroczenie oznaczało, że kierowca nie miał zapewnionego odpoczynku potrzebnego do bezpiecznego wykonywania przewozu pasażerów.
Kontrola zakończyła się wydaniem obu kierowcom zakazu dalszej jazdy. Mogli oni ponownie wyruszyć w trasę dopiero po odebraniu prawidłowego okresu odpoczynku.
Pierwszy kierowca otrzymał mandaty na łączną kwotę 3700 zł. Drugi został ukarany mandatami gotówkowymi w wysokości 2600 zł.
Inspektorzy sporządzili również protokół z kontroli. Wobec białoruskiego przewoźnika zostanie wszczęte postępowanie administracyjne.
Na poczet przewidywanej kary przewoźnik wpłacił 12 000 zł kaucji. Gdyby tego nie zrobił, autobus zostałby skierowany na wyznaczony parking strzeżony.
Ostateczna odpowiedzialność przedsiębiorcy zostanie ustalona w toku postępowania administracyjnego.
Tachograf rejestruje między innymi czas prowadzenia pojazdu, przerwy oraz okresy odpoczynku kierowcy. Dzięki analizie zapisanych danych inspektorzy mogą sprawdzić, czy kierowca przestrzega obowiązujących limitów.
Za prawidłową organizację przewozu odpowiadają zarówno kierowcy, jak i przewoźnik. Firma transportowa powinna zaplanować trasę i pracę załogi w taki sposób, aby kierowcy mogli odbierać wymagane przerwy i odpoczynki.
Przekraczanie czasu prowadzenia pojazdu oraz skracanie odpoczynków zwiększa ryzyko wypadku. Zmęczenie wydłuża czas reakcji, obniża koncentrację i ogranicza zdolność prawidłowej oceny sytuacji na drodze.
W przypadku autokaru rejsowego zagrożenie dotyczy nie tylko kierowcy, lecz także pasażerów i pozostałych uczestników ruchu. Przestrzeganie norm czasu pracy kierowców jest więc jednym z podstawowych warunków bezpiecznego przewozu osób.
Naruszanie obowiązujących limitów może być również uznane za przejaw nieuczciwej konkurencji na rynku transportowym.