REKLAMA

Sprawa rozpoczęła się w kwietniu 2026 roku. Wtedy do tarnogórskich policjantów trafiło pierwsze zgłoszenie dotyczące kierowcy, który na stacji paliw w Wieszowie zatankował ciągnik siodłowy i odjechał, nie regulując należności.
W kolejnych tygodniach podobne zdarzenia odnotowano w powiecie tarnogórskim, Bytomiu oraz Gliwicach. Schemat był podobny: kierujący ciężarówką podjeżdżał na stację, tankował paliwo, po czym znikał bez zapłaty. Policjanci uznali, że za kradzieżami może stać ta sama osoba, dlatego rozpoczęli działania, które miały doprowadzić do jej ustalenia i zatrzymania.
13 maja 2026 roku tarnogórscy kryminalni prowadzili działania w rejonie stacji paliw w Wieszowie. Wtedy zauważyli mężczyznę, który po zatankowaniu ciężarowego Dafa odjechał bez zapłaty.
Podczas kontroli okazało się, że za kierownicą siedział 37-letni mieszkaniec Orzecha. Według ustaleń policjantów to on miał odpowiadać także za wcześniejsze kradzieże paliwa.
W toku sprawy funkcjonariusze ustalili, że mężczyzna miał za każdym razem przyjeżdżać na stacje z zamontowanymi przerobionymi tablicami rejestracyjnymi. Dodatkowo używał czapki z peruką, aby utrudnić rozpoznanie go przez obsługę stacji oraz policjantów.
To jednak nie koniec naruszeń. Zatrzymany nie miał wymaganych uprawnień do kierowania pojazdami ciężarowymi. Dla firm transportowych i kierowców to kolejny przykład, jak poważne konsekwencje mogą mieć nie tylko kradzieże, ale również jazda bez odpowiednich kwalifikacji oraz manipulowanie oznaczeniem pojazdu.
Po zatrzymaniu 37-latek trafił do policyjnej celi. W kolejnych dniach usłyszał prokuratorskie zarzuty. Łącznie przedstawiono mu 26 zarzutów.
Mężczyzna odpowie za kradzież paliwa o łącznej wartości blisko 90 tysięcy złotych, posługiwanie się przerobionymi tablicami rejestracyjnymi oraz kierowanie pojazdem bez wymaganych uprawnień.
Na wniosek śledczych sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu podejrzanego na 3 miesiące. Grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.
Kradzieże paliwa są dużym problemem dla branży transportowej i właścicieli stacji. Przy obecnych kosztach eksploatacji ciężarówek straty mogą szybko sięgać dziesiątek tysięcy złotych.
Ta sprawa pokazuje też, że w transporcie drogowym znaczenie mają nie tylko dokumenty przewozowe i stan techniczny pojazdu. Policja oraz inne służby zwracają uwagę również na legalność tablic rejestracyjnych, uprawnienia kierowcy i sposób użytkowania pojazdu. Dla uczciwych przewoźników to ważne, bo takie działania pomagają ograniczać przestępczość i nieuczciwe praktyki na rynku.
Policja
REKLAMA
REKLAMA
Wiedza i Praktyka Sp. z o.o.
ul. Łotewska 9a
03-918 Warszawa