REKLAMA

Kontrola ITD 18-tonowej ciężarówki w Bieniewicach okazała się dla kierowcy fatalna w skutkach. Mazowieccy inspektorzy Inspekcji Transportu Drogowego zatrzymali do kontroli 18-tonową wywrotkę na jednej z dróg powiatowych w miejscowości Bieniewice w powiecie warszawskim zachodnim. Do kontroli doszło w sobotę 27 czerwca.
Powodem interwencji było przede wszystkim niezastosowanie się kierowcy do znaku ograniczenia tonażowego. Inspektorzy zwrócili też uwagę na niezabezpieczony ładunek sypki, który powinien być przykryty plandeką. Na tym jednak lista naruszeń się nie skończyła.
Kierowca prowadził pojazd w czasie obowiązywania wakacyjnego, okresowego zakazu ruchu dla pojazdów o dopuszczalnej masie całkowitej powyżej 12 ton. Oznacza to, że już sam przejazd w tym czasie mógł skutkować konsekwencjami podczas kontroli.
Dla przewoźników i kierowców to ważne przypomnienie: wakacyjne ograniczenia ruchu ciężarówek nie dotyczą tylko transportu międzynarodowego czy głównych tras. Obowiązują również na drogach, na których pojazd faktycznie się porusza, jeżeli nie zachodzą ustawowe wyjątki.
Kierowcą ciężarówki był jednocześnie polski przedsiębiorca. Wykonywał krajowy przewóz drogowy ładunku na potrzeby własne.
W trakcie kontroli okazało się, że nie rejestrował czasu pracy, prędkości pojazdu ani przebytej drogi. W chwili zatrzymania prowadził ciężarówkę bez karty zalogowanej w tachografie.
Inspektorzy stwierdzili również naruszenie obowiązku terminowego pobierania danych z pamięci tachografu. Ostatni odczyt danych z urządzenia rejestrującego wykonano w połowie stycznia 2026 roku.
Podczas kontroli ładowni inspektorzy ustalili, że przewożony materiał, czyli urobek gleby i ziemi zmieszanej z kamieniami, był odpadem o kodzie 17 05 04.
Pojazd nie był jednak prawidłowo oznakowany. Na jego przedniej części zabrakło białej tablicy z napisem „odpady”, wymaganej przy takim transporcie. Kierowca i przedsiębiorca w jednej osobie nie okazał też dokumentu potwierdzającego rodzaj przewożonych odpadów.
Dodatkowo przewóz nie został zgłoszony w systemie BDO, czyli Bazie Danych o Odpadach, która służy do monitorowania gospodarki odpadami.
Kontrola zakończyła się dla kierowcy zatrzymaniem prawa jazdy na trzy miesiące. Powodem było nierejestrowanie aktywności, prędkości pojazdu i przebytej drogi na karcie do tachografu.
Za niezastosowanie się do znaku zakazu tonażowego oraz brak zabezpieczenia ładunku sypkiego plandeką kierowca otrzymał dwa mandaty karne.
To jednak nie koniec sprawy. W związku z naruszeniami ustawy o transporcie drogowym wobec przedsiębiorcy zostanie wszczęte postępowanie administracyjne. Może ono zakończyć się dodatkowymi sankcjami finansowymi.
Ten przypadek pokazuje, że jedna kontrola drogowa może objąć kilka obszarów naraz: czas pracy kierowcy, tachograf, zakazy ruchu, oznakowanie pojazdu, zabezpieczenie ładunku oraz dokumentację przewozu odpadów.
Dla menedżerów transportu to sygnał, że nawet przewóz na potrzeby własne wymaga pilnowania obowiązków formalnych. Dla kierowców – przypomnienie, że brak karty w tachografie, jazda w czasie zakazu i nieprawidłowo zabezpieczony ładunek mogą szybko zakończyć się utratą prawa jazdy, mandatami i dalszym postępowaniem wobec firmy.
WITD Radom
REKLAMA
REKLAMA
Wiedza i Praktyka Sp. z o.o.
ul. Łotewska 9a
03-918 Warszawa