REKLAMA

Kierowcy ciężarówekpokonujący duńskie trasy mają na ogół negatywne zdanie na temat tamtejszego systemu poboru elektronicznych opłat. Od teraz kary wystawiane na podstawie pomiarów przez wchodzące w jego skład urządzenia będą dwa razy wyższe. Poprawka w duńskim prawie zaakceptowana przez Folketingetpodnosi kary za naruszenia z 4500 koron duńskich (ok. 2560 zł) do aż 9000 koron (ok. 5120 zł).
Przeciwko zmianom, które wejdą w życie od 1 lipca 2025 roku, protestuje duńska izba przewoźników, wskazująca na problem z licznymi błędami generowanymi przez system. Niesłusznie wystawiane kary dla przewoźnikówsą zmorą nie tylko lokalnych, ale też zagranicznych podmiotów.
Wcześniej w tym roku Inspekcja Transportu Drogowego złożyła skargę do Komisji Europejskiej. Wskazano w niej, że kary w Daniisą nieproporcjonalne do naruszeń, jako że kara w wysokości 4500 duńskich koron była nakładana zarówno w przypadku celowych oszustw, jak i wobec tych będących wynikiem błędów systemu. Dość powiedzieć, że punk kontrolny w Elidshoj w tym roku wystawiał mandaty pojazdom nie podróżującym w ogóle przez Jutlandię Północną.
Inspekcja Transportu Drogowego apeluje do polskich przewoźników do poddawania kar wnikliwej analizie. Spośród ponad 900 zgłoszeń dotyczących mandatów wszystkie zostały zakwestionowane przez prawników ITD. Odwołania od kar w Danii można składać na oficjalnej stronie tamtejszego systemu poboru opłat, w terminie do 60 dni od wystawienia kary.
Źródło:marielystevent.dk
REKLAMA
REKLAMA
Wiedza i Praktyka Sp. z o.o.
ul. Łotewska 9a
03-918 Warszawa