REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Wiedza i Praktyka Sp. z o.o.
ul. Łotewska 9a
03-918 Warszawa
REKLAMA
REKLAMA

Dla firm transportowych może oznaczać kosztowną wymianę floty, modernizację baz oraz zmianę organizacji przewozów. Plan ma ograniczyć emisje i zależność od importowanych paliw, ale dla firm transportowych może oznaczać kosztowną wymianę floty, modernizację baz oraz zmianę organizacji przewozów.
Transport drogowy ma być jednym z sektorów najmocniej objętych elektryfikacją. Przewoźnicy będą stopniowo zachęcani do zastępowania pojazdów spalinowych ciężarówkami elektrycznymi.
Koszty nie ograniczą się jednak do zakupu lub leasingu pojazdu. Firmy będą musiały zainwestować również w stacje ładowania, zwiększenie mocy przyłączeniowej, modernizację instalacji elektrycznych i systemy zarządzania energią.
Dodatkowym problemem pozostaje infrastruktura. Ciężarówki wymagają ładowarek o dużej mocy, a uzyskanie odpowiedniego przyłącza może trwać długo. Nie każda baza transportowa jest też przygotowana na tak duże obciążenie sieci.
Elektryfikacja wpłynie również na organizację tras. Szczególnie trudna sytuacja może dotyczyć małych i średnich przewoźników. Duże przedsiębiorstwa mają większe możliwości finansowania inwestycji, natomiast dla mniejszych firm wymiana floty może oznaczać wzrost zadłużenia, utratę płynności, a nawet rezygnację z działalności.
KE