REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Wiedza i Praktyka Sp. z o.o.
ul. Łotewska 9a
03-918 Warszawa
REKLAMA
REKLAMA

Do zatrzymania doszło 6 lipca 2026 roku na przejściu granicznym w Medyce. Ciężarówka została skierowana do kontroli na pasie przeznaczonym dla pojazdów wyjeżdżających z Polski w stronę Ukrainy.
Za kierownicą samochodu znajdował się 42-letni obywatel Ukrainy. Kierowca zgłosił do odprawy ciągnik siodłowy marki DAF. Początkowo kontrola przebiegała standardowo, jednak po sprawdzeniu numerów identyfikacyjnych i danych pojazdu w systemach informatycznych funkcjonariusze uzyskali informację, że ciężarówka jest poszukiwana.
Dane ciągnika znajdowały się zarówno w Systemie Informacyjnym Schengen, czyli SIS, jak i w bazie Interpolu. Są to międzynarodowe systemy wykorzystywane przez służby między innymi do poszukiwania skradzionych pojazdów, osób oraz przedmiotów związanych z prowadzonymi postępowaniami.
Dalsza weryfikacja wykazała, że ciężarówkę utracono na terenie Belgii. Tamtejsze służby prowadziły jej poszukiwania od niemal dwóch lat. Pojazd został więc zatrzymany i nie pozwolono na jego dalszy wyjazd z Polski.
Wartość odzyskanego ciągnika siodłowego oszacowano na około 70 tys. zł. Kierowca został przesłuchany w charakterze świadka. Na tym etapie nie podano informacji, aby miał usłyszeć zarzuty.
Ta sytuacja pokazuje, że przy zakupie używanego samochodu ciężarowego, zwłaszcza sprowadzanego z zagranicy, nie należy ograniczać się wyłącznie do sprawdzenia dowodu rejestracyjnego, umowy sprzedaży czy numeru VIN widocznego na pojeździe.
Dla właścicieli firm transportowych oznacza to konieczność dokładnego sprawdzania pochodzenia pojazdu przed zawarciem transakcji. Szczególną ostrożność warto zachować, gdy cena jest wyraźnie niższa od rynkowej, dokumentacja jest niepełna, sprzedawca unika przekazania historii pojazdu albo transakcja ma zostać przeprowadzona w pośpiechu.
Kierowca również może znaleźć się w trudnej sytuacji, nawet jeśli nie brał udziału w zakupie pojazdu i wykonywał jedynie zlecony przewóz. Zatrzymanie ciężarówki na granicy oznacza przerwanie trasy, opóźnienie dostawy, konieczność złożenia wyjaśnień, a niekiedy także wielogodzinny przestój.
Zatrzymany w Medyce DAF nie jest jedynym pojazdem odzyskanym w tym roku przez funkcjonariuszy Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej.
Od początku 2026 roku funkcjonariusze tej jednostki, samodzielnie oraz we współpracy z innymi służbami w Polsce i za granicą, odzyskali już 90 pojazdów. Ich łączna wartość przekroczyła 10 mln zł.
Dane te pokazują, że kontrole na przejściach granicznych nadal pozwalają wykrywać pojazdy pochodzące z kradzieży lub poszukiwane w związku z innymi postępowaniami. Dla przedsiębiorców transportowych jest to kolejny argument, aby przed zakupem ciężarówki dokładnie sprawdzić jej historię, legalność pochodzenia i zgodność numerów identyfikacyjnych z dokumentami.
Straż Graniczna