REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Wiedza i Praktyka Sp. z o.o.
ul. Łotewska 9a
03-918 Warszawa
REKLAMA
REKLAMA

To fakt: przewoźnicy szukają sposobu na tachografy. Po objęciu busów o DMC od 2,5 do 3,5 t obowiązkiem stosowania tachografów część przewoźników zaczęła szukać sposobów na ograniczenie nowych formalności. Jednym z nich jest obniżenie dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu.
Firma ITS System poinformowała właśnie o wydaniu pierwszego Forda Transita z DMC wynoszącym 2,49 t. Taki pojazd może wykonywać międzynarodowe przewozy bez tachografu, jednak jego możliwości transportowe są mocno ograniczone.
Transit wyposażony w lekką sypialnię dachową i zabudowę na sześć europalet może ważyć od około 2000 do 2150 kg. Oznacza to, że na kierowcę, paliwo, wyposażenie i przewożony towar pozostaje zaledwie od 350 do 500 kg.
W praktyce może pojawić się pokusa, aby zabrać cięższy ładunek i zwiększyć opłacalność kursu. To jednak duże ryzyko. Pojazd nie wzbudzi zastrzeżeń z powodu braku tachografu, ale jego masa może być bardzo dokładnie kontrolowana.
Inspektorzy w różnych krajach nie zawsze jednakowo oceniają drobne naruszenia. Trudno jednak liczyć na pobłażliwość, gdy konstrukcja pojazdu została wyraźnie przygotowana po to, aby znaleźć się poniżej ustawowego limitu.
Przewoźnik wybierający busa o DMC 2,49 t musi więc bezwzględnie pilnować wagi. Nawet niewielkie przeładowanie może szybko przekreślić korzyści wynikające z braku tachografu.
Fot. ITD