REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Wiedza i Praktyka Sp. z o.o.
ul. Łotewska 9a
03-918 Warszawa
REKLAMA
REKLAMA

We wtorek 21 lipca na drodze ekspresowej S8 w pobliżu Radzymina inspektorzy transportu drogowego zatrzymali do kontroli ciągnik siodłowy z naczepą kurtynową. Pojazd należał do firmy z Uzbekistanu, a za kierownicą siedział obywatel tego kraju.
Kierowca wykonywał międzynarodowy przewóz ładunku z Polski do Uzbekistanu. Podczas sprawdzania dokumentów oraz danych zapisanych w systemie SENT-RMPD inspektorzy ustalili, że nie posiadał on wymaganego zgłoszenia delegowania do pracy w Polsce ani potwierdzenia dokonania tej czynności.
Obowiązek zgłoszenia dotyczy przewoźników z państw spoza Unii Europejskiej, Europejskiego Obszaru Gospodarczego i Szwajcarii, jeżeli ich kierowcy wykonują na terytorium Polski określone rodzaje przewozów. Chodzi między innymi o kabotaż, przewozy cross-trade oraz przewozy dwustronne rzeczy lub osób.
Zgłoszenie delegowania kierowcy z państwa trzeciego należy przekazać do Państwowej Inspekcji Pracy.
Inspektorzy zakazali kierowcy dalszej jazdy do momentu dopełnienia wymaganych formalności. Nałożyli na niego również mandat w wysokości 500 zł.
Wobec pracodawcy zostanie wszczęte postępowanie administracyjne. Na poczet przewidywanej kary pobrano 6 tys. zł kaucji. Gdyby przewoźnik jej nie wpłacił, ciężarówka zostałaby skierowana na wyznaczony parking strzeżony.
Do podobnej kontroli doszło kilka dni wcześniej, 15 lipca, również na trasie S8 w rejonie Radzymina. Tym razem inspektorzy zatrzymali zestaw należący do tureckiego przedsiębiorstwa.
Kierowca, obywatel Turcji, przewoził ładunek z Litwy do Turcji. Podczas kontroli przedstawił między innymi numer referencyjny zgłoszenia przewozu.
Inspektorzy porównali informacje zapisane w systemie SENT-RMPD z listem przewozowym CMR oraz zezwoleniem na wykonywanie międzynarodowego przewozu drogowego rzeczy w Polsce.
Okazało się, że dane w zgłoszeniu nie odpowiadały rzeczywistemu stanowi. W części dotyczącej przewoźnika wpisano firmę o innej nazwie i innym numerze identyfikacji podatkowej.
W świetle przepisów takie zgłoszenie nie mogło zostać uznane za prawidłowe. Inspektorzy potraktowali więc transport jako wykonywany bez wymaganego zgłoszenia do rejestru SENT-RMPD.
Dalszy przewóz został wstrzymany do czasu poprawienia danych i usunięcia uchybień. Wobec przedsiębiorcy będzie prowadzone postępowanie administracyjne.
Turecka firma wpłaciła 12 tys. zł kaucji na poczet przewidywanej kary. Brak wpłaty oznaczałby skierowanie pojazdu na parking strzeżony.
Co powinny sprawdzić firmy transportowe przed wjazdem do Polski
Obie kontrole pokazują, że samo posiadanie numeru zgłoszenia lub kompletu dokumentów w kabinie nie wystarczy. Dane muszą być poprawne, aktualne i zgodne z rzeczywiście wykonywanym przewozem.
Przed rozpoczęciem trasy przewoźnik powinien sprawdzić przede wszystkim:
Niedopatrzenie może oznaczać nie tylko karę finansową. Dla firmy szczególnie dotkliwe są zatrzymanie pojazdu, opóźnienie dostawy, konieczność wpłacenia kaucji oraz ryzyko skierowania ciężarówki na parking strzeżony.
WITD Radom