REKLAMA

Skala problemu jest coraz większa. Z danych Krajowego Rejestru Długów wynika, że zaległości klientów wobec firm leasingowych wynoszą już 1,32 mld zł. Największym dłużnikiem w branży leasingowej jest sektor transportowy. Blisko 3 tys. firm transportowych ma łącznie około 330 mln zł zaległości wobec leasingodawców. Te dane pokazują, że nie jest to problem pojedynczych przedsiębiorców, ale zjawisko, które dotyka znaczną część rynku.
Dlatego przed podpisaniem kolejnej umowy leasingowej przewoźnik powinien dokładnie sprawdzić, czy firma będzie w stanie regulować raty nie tylko teraz, ale również za kilka, kilkanaście i kilkadziesiąt miesięcy.
Dobre przychody dziś nie gwarantują bezpieczeństwa jutro. Jednym z częstych błędów jest podejmowanie decyzji o leasingu pod wpływem bieżącej sytuacji finansowej. Firma ma akurat kilku większych klientów, regularne zlecenia i bardzo dobry miesiąc, więc nowy pojazd wydaje się bezpieczną inwestycją. Problem zaczyna się wtedy, gdy kończy się kontrakt, klient ogranicza zamówienia albo na rynku spadają stawki.
Rata leasingowa nie zmniejsza się automatycznie razem z przychodami. Do jej zapłaty dochodzą jeszcze koszty paliwa, ubezpieczenia, serwisu, opon, opłat drogowych, wynagrodzeń kierowców i podatków. Jeżeli firma nie ma rezerwy finansowej, nawet krótki przestój może szybko doprowadzić do opóźnień w płatnościach.
Przed zawarciem umowy warto więc odpowiedzieć sobie na kilka pytań:
REKLAMA
REKLAMA
Wiedza i Praktyka Sp. z o.o.
ul. Łotewska 9a
03-918 Warszawa