REKLAMA

Obserwujemy bezprecedensowy paradoks: mimo dynamicznego wzrostu płac (o 13% w ciągu ostatnich dwóch lat), sektor zmaga się z narastającym deficytem kadrowym (szacowanym na 100–200 tys. pracowników) oraz głęboką erozją satysfakcji zawodowej. Pieniądze, które dawniej były głównym magnesem, dziś stają się jedynie formą rekompensaty za trudne do zaakceptowania koszty psychofizyczne.
Mediana wynagrodzeń kierowców zawodowych w Polsce w 2025 roku wyniosła 9 tys. zł netto, a średnia płaca wzrosła w ciągu dwóch lat o ponad 13%. Mimo to ponad 60% kierowców deklaruje niezadowolenie ze swojej sytuacji zawodowej, a branża wciąż zmaga się z rosnącym deficytem pracowników. Najnowszy „Raport o zarobkach kierowców zawodowych 2025” pokazuje jasno, że problemem nie są już wyłącznie pieniądze, lecz także warunki pracy, na które firmy transportowe mają ograniczony wpływ. Z raportu przygotowanego przez Fundację Truckers Life, którego partnerem jest związek pracodawców Transport i Logistyka Polska, wynika, że:
• mediana zarobków osiągnęła poziom 9 000 zł netto,
• ponad 83% kierowców zarabia więcej niż 7 tys. zł netto,
• 59% kierowców nie otrzymało w 2025 roku żadnej podwyżki,
• 15% zarabia obecnie mniej niż rok wcześniej,
• ponad 60% badanych jest niezadowolonych z aktualnych zarobków,
• najwyższe wynagrodzenia odnotowano w przedsiębiorstwach zatrudniających powyżej 250 pracowników – mediana wynosi tam 10 000 zł netto,
• średni wiek kierowcy przekroczył 50 lat, a deficyt pracowników szacuje się na 100–200 tys. osób.
Dobrostan kierowcy nie jest wyłącznie efektem polityki personalnej firmy; jest on uwarunkowany przez niewydolne otoczenie systemowe. Strategia HR nawet najbardziej nowoczesnego przewoźnika rozbija się o realia infrastrukturalne, które Maciej Wroński, prezes związku Transport i Logistyka Polska, definiuje jako „bariery możliwości”. Do kluczowych deficytów należą:
Skala wypalenia zawodowego w polskim transporcie przybiera formę epidemii – objawy wykazuje aż 78,3% aktywnych zawodowo kierowców. Specyfika tej pracy sprawia, że jest to grupa najbardziej narażona na depresję w całej gospodarce (ryzyko dwukrotnie wyższe niż w populacji ogólnej).
Psycholog dr Beata Rajba w wywiadzie dla Transportu w Praktyce wskazywała na problemy z jakimi borykają się kierowcy:
Praca mobilna generuje ukryty koszt: erozję kapitału społecznego pracownika. Choć model pracy przypomina ten marynarski, specyfika powrotów w transporcie drogowym (częste, ale krótkie) uniemożliwia realną reintegrację z domownikami.
W sferze prywatnej kierowcy zmagają się z:
Przyszłość polskiego transportu zależy od przywrócenia prestiżu profesji i zapewnienia kierowcom warunków godnego odpoczynku. Podwyżki, nawet gdyby były możliwe (a nie są) nie zatrzymają fali odejść, jeśli praca nadal będzie wiązała się z biologiczną i społeczną degradacją. Wyzwanie, przed którym stoi branża w 2025/2026 roku, to przejście od zarządzania „siłą roboczą” do zarządzania dobrostanem człowieka – w przeciwnym razie kosztowny deficyt kierowców stanie się trwałą barierą wzrostu całej gospodarki.
REKLAMA
REKLAMA
Wiedza i Praktyka Sp. z o.o.
ul. Łotewska 9a
03-918 Warszawa