REKLAMA

Logo strony

Wojsko: masowe powołania kierowców


bd90b8fb5d82389614da37c54e7b3e5150065115-large (2)
Sektor transportowy stoi przed kolejnym wyzwaniem. Firmy już dziś mierzą się z rosnącymi kosztami działalności i brakami kadrowymi. Teraz dochodzi do tego ryzyko powołań na ćwiczenia wojskowe, które mogą dodatkowo zaburzyć pracę przedsiębiorstw. Nawet 200 tysięcy kierowców może dostać wezwanie.

Z zapowiedzi wynika, że w 2026 roku wezwania na ćwiczenia wojskowe może otrzymać szeroka grupa osób z prawem jazdy kategorii C i D. Chodzi o kierowców, którzy nie ukończyli 55. roku życia. Według szacunków może to być nawet 200 tysięcy osób w całej Polsce.

Branża transportowa nie jest zaskoczona samym pomysłem szkoleń rezerwistów. Problemem jest jednak ich możliwa skala. Przedstawiciele Zachodniopomorskiego Stowarzyszenia Przewoźników Drogowych podkreślają, że tak duża liczba powołań może poważnie utrudnić funkcjonowanie firm.

Firmy boją się paraliżu

Przedsiębiorcy z sektora TSL zwracają uwagę, że już teraz brakuje kierowców. Ich nagła nieobecność oznacza ryzyko niewywiązania się z umów i opóźnień w realizacji transportów.

Kierowcy są potrzebni w wojsku, dlatego można spodziewać się dużej liczby powołań. To jednak oznacza, że firmy na kilka lub kilkanaście dni stracą pracowników, którzy mają konkretne zadania. W wielu przypadkach nie ma kto ich zastąpić.

Problemem jest także brak wcześniejszej informacji o powołaniach. Firmy nie mają czasu, aby się przygotować i zmienić harmonogramy pracy. Dodatkowo przedsiębiorcy podkreślają, że nie otrzymują rekompensat za straty wynikające z niewykonanych zleceń.

Prawo chroni pracownika, nie firmę

Obecne przepisy przewidują rekompensatę dla pracownika powołanego na szkolenie wojskowe. Nie uwzględniają jednak kosztów ponoszonych przez pracodawcę.

Sytuacja komplikuje się jeszcze bardziej, gdy wezwanie dostanie kilku kierowców z jednej firmy. Wtedy pojawia się ryzyko opóźnień, strat finansowych, a nawet kar umownych. Bez zastępstw realizacja zleceń może być niemożliwa.

Braki kadrowe pogłębią problem

Problemy kadrowe w transporcie trwają od lat. Z raportów wynika, że w 2024 roku w Polsce brakowało około 120 tysięcy kierowców. W skali Europy do 2028 roku może zabraknąć nawet 745 tysięcy osób w tym zawodzie.

W takiej sytuacji każde dodatkowe wyłączenie pracowników z pracy jeszcze bardziej pogłębia trudności firm.

Kogo obejmą powołania i jak długo potrwają szkolenia

Wojsko skupia się głównie na osobach z tzw. pasywnej rezerwy, czyli tych, które mają uregulowany stosunek do służby wojskowej. Oprócz kierowców wezwania mogą dostać także mechanicy, elektrotechnicy, logistycy i spedytorzy.

Same szkolenia mogą mieć różną długość. Czasem trwają jeden dzień, ale mogą też obejmować kilka lub kilkanaście dni. W niektórych przypadkach mogą przekroczyć nawet miesiąc. Najczęściej jednak trwają około tygodnia.

Branża apeluje o lepszą organizację

Przedstawiciele branży podkreślają, że nie sprzeciwiają się samym powołaniom. Zwracają jednak uwagę na sposób ich organizacji. Ich zdaniem kluczowe jest wcześniejsze informowanie firm oraz wprowadzenie rozwiązań, które ograniczą straty po stronie przedsiębiorstw. Bez tego masowe powołania mogą poważnie zakłócić funkcjonowanie całego sektora transportowego.

Autor

Dariusz Woźnica

Dziennikarz

REKLAMA

REKLAMA

Logo strony

Kontakt

Wiedza i Praktyka Sp. z o.o.

ul. Łotewska 9a

03-918 Warszawa

Obserwuj nas
Copyright 2026 © Wszelkie prawa zastrzeżone
;;