REKLAMA

Umowa po raz pierwszy została zawarta w czerwcu 2022 roku, w reakcji na rosyjską inwazję na Ukrainę. Miała wesprzeć ukraińską gospodarkę poprzez ułatwienie eksportu towarów drogą lądową w sytuacji zablokowanych portów morskich. Dokument umożliwia wykonywanie przewozów bez zezwoleń, co znacząco zmniejszyło obciążenia administracyjne dla firm transportowych i instytucji kontrolnych.
Dane Eurostatu pokazują, że po wprowadzeniu umowy handlowej między Ukrainą a UE wymiana towarów znacznie się zwiększyła. W 2024 roku z Ukrainy do krajów Unii przyjechało 7,7 mln ton towarów, czyli o 13% więcej niż w 2021 roku. Wartość tych ładunków wyniosła 10,1 miliarda euro – to wzrost o 12%. Z kolei eksport z UE do Ukrainy osiągnął 7,6 mln ton (więcej o 11%), a jego wartość wzrosła aż o 48%, do 33,4 miliarda euro.
Polska, jako kraj graniczny, szczególnie odczuła skutki liberalizacji. Eksport drogowy z Polski do Ukrainy wzrósł aż o 85% względem 2021 roku, generując dodatni bilans handlowy w wysokości 8,2 mld euro. Jednak dynamiczny wzrost nie oznacza równych korzyści dla wszystkich. Branża transportowa od dawna alarmuje, że liberalizacja rynku powoduje zaburzenie konkurencji.
Polska oficjalnie wyraziła sprzeciw wobec przedłużenia umowy w obecnym kształcie. Ministerstwo Infrastruktury wielokrotnie apelowało o wprowadzenie mechanizmów wyrównujących warunki prowadzenia działalności dla przewoźników z UE i Ukrainy. Główne zastrzeżenia dotyczą braku kontroli zgodności działalności ukraińskich firm z unijnymi regulacjami, zwłaszcza w zakresie czasu pracy kierowców, bezpieczeństwa, certyfikacji i stawek wynagrodzenia.
Zdaniem strony polskiej, ukraińscy przewoźnicy korzystają obecnie z uproszczeń, działając przy niższych kosztach i mniej restrykcyjnych przepisach. To prowadzi do spadku marż, utraty zleceń oraz pogorszenia sytuacji finansowej wielu polskich firm transportowych. Przedłużenie umowy bez wprowadzenia konkretnych zabezpieczeń może pogłębić te problemy.
Pod wpływem presji ze strony Polski i innych krajów członkowskich, Komisja Europejska zobowiązała się do przeprowadzenia analizy wpływu funkcjonowania umowy na unijny rynek transportowy. Kolejne przedłużenie umowy ma być uzależnione od postępów Ukrainy w dostosowywaniu prawa transportowego do standardów unijnych.
Umowa o przewozach drogowych UE–Ukraina wspiera handel i logistykę w regionie. Ale jej skutki dla nazrgo rynku są złożone. Polska branża transportowa oczekuje działań pomocowych i wprowadzenia jasnych kryteriów, które zagwarantują uczciwą konkurencję i ochronę firm działających zgodnie z unijnymi normami. Przedłużenie umowy bez skutecznych zabezpieczeń może utrwalić niekorzystne trendy i osłabić pozycję polskich przewoźników na wschodnim kierunku.
REKLAMA
REKLAMA
Wiedza i Praktyka Sp. z o.o.
ul. Łotewska 9a
03-918 Warszawa