REKLAMA

Poza brawurą, chwaleniem się nią oburzenie budzi sama wysokość mandatu. Za jazdę z prędkością 225 km/h minister musiał zapłacić 9267 lir tureckich, czyli 826 zł. Branża transportowa, zarówno w Turcji, jak i w Unii Europejskiej, jest zbulwersowana. Dla wielu zawodowych kierowców i firm transportowych takie zachowanie ze strony ministra odpowiedzialnego za bezpieczeństwo ruchu drogowego to po prostu hipokryzja.
?
Pikanterii dodaje fakt, że niemal w tym samym czasie, gdy minister Uraloğlu łamał przepisy drogowe, jego resort przygotował i wprowadzał serię nowych ograniczeń i surowych kontroli skierowanych do przewoźników międzynarodowych, w tym z Polski. Z naszych informacji wynika, że kontrole będą surowe.
Od października 2025 r. tureckie służby mają prowadzić intensywne kontrole ciężarówek nie tylko na granicach, ale również na trasach wewnętrznych i tranzytowych. Przewoźnicy z UE muszą być przygotowani na większą liczbę inspekcji i dokładne sprawdzanie wszystkich dokumentów kierowcy oraz pojazdu.
Więcej napiszemy o tym w odrębnym materiale.
REKLAMA
REKLAMA
Wiedza i Praktyka Sp. z o.o.
ul. Łotewska 9a
03-918 Warszawa