REKLAMA

Logo strony

Transport pod presją. Firmy leasingowe mają 1,32 mld zł do odzyskania od klientów


f1370b393fd484e4913d3b566a63312649b74e87-large (1)
Firmy leasingowe mają coraz większy problem z odzyskiwaniem pieniędzy od klientów, którzy nie płacą rat na czas. Według danych Krajowego Rejestru Długów zaległości sięgają już 1,32 mld zł. Największym dłużnikiem branży leasingowej jest dziś transport.

To właśnie przewoźnicy najczęściej zalegają z płatnościami, a rosnące koszty paliwa, opłat drogowych i utrzymania flot dodatkowo pogarszają ich sytuację.

Leasing rośnie, ale zaległości też są coraz większym problemem

Branża leasingowa w Polsce ma za sobą dobry rok. Z najnowszych danych Związku Polskiego Leasingu wynika, że firmy leasingowe sfinansowały inwestycje warte prawie 120 mld zł. To oznacza wzrost rynku o 8 proc. rok do roku. Eksperci zakładają, że podobne tempo może utrzymać się także w bieżącym roku.

Nie będzie to jednak łatwe. Firmy leasingowe muszą mierzyć się z nowymi przepisami, które weszły w życie na początku 2026 r., oraz z presją związaną z dekarbonizacją flot. Do tego dochodzi problem klientów, którzy nie regulują rat w terminie.

Według danych Krajowego Rejestru Długów 13,3 tys. przedsiębiorstw korzystających z leasingu ma opóźnienia w płatnościach. Ich łączne zaległości wobec branży wynoszą 1,32 mld zł. To nie pokazuje jednak pełnej skali problemu, ponieważ firmy leasingowe zwykle wpisują dłużników do KRD dopiero wtedy, gdy wcześniejsze próby odzyskania pieniędzy nie przynoszą efektu.

„Kiedy przedsiębiorca przestaje płacić raty, leasingodawca najpierw próbuje rozwiązać sprawę polubownie. Reaguje już po pierwszych zaległościach. Nie zawsze jednak udaje się utrzymać umowę. Jeśli zostanie ona wypowiedziana, ważne jest nie tylko odzyskanie zaległych rat, ale też przejęcie przedmiotu leasingu. Może to być samochód, maszyna albo specjalistyczne urządzenie. Jeśli klient go nie zwróci, firma leasingowa ponosi stratę. Dlatego szybkie zabezpieczenie pojazdu lub sprzętu jest jednym z najważniejszych działań na tym etapie windykacji.” – wyjasnia w raporcie KRD Mateusz Lasota prawnik i ekspert firmy windykacyjnej Kaczmarski Inkasso

Nowe przepisy mocno uderzają w leasing samochodów

Branża leasingowa weszła w 2026 r. z nowymi obowiązkami. Od tego roku limit kosztów w leasingu samochodów osobowych zależy od emisji dwutlenku węgla. Dla aut, które emitują 50 gramów CO2 na kilometr lub więcej, limit wynosi 100 tys. zł. Dla pojazdów z niższą emisją to 150 tys. zł, a dla samochodów elektrycznych i wodorowych 225 tys. zł.

W leasingu operacyjnym nowe limity obejmują opłaty ponoszone od 1 stycznia 2026 r. Nie ma przy tym znaczenia, kiedy została podpisana umowa. Dodatkowo Komisja Europejska zaproponowała, aby od 2030 r. duże floty firmowe miały określony udział pojazdów zero- i niskoemisyjnych w nowych rejestracjach. Osobny cel ma dotyczyć pojazdów zeroemisyjnych. Eksperci sektora wskazują, że będzie to trudne do osiągnięcia. W Europie produkuje się za mało samochodów elektrycznych, aby ich ceny były przystępne. W Polsce nadal brakuje też odpowiedniej infrastruktury ładowania.

Według PSNM/PZPM, czyli Licznika Elektromobilności, pod koniec października 2025 r. w Polsce działało 11,3 tys. ogólnodostępnych punktów ładowania. Około 35 proc. z nich stanowiły szybkie punkty ładowania prądem stałym, czyli DC.

Polska jest europejskim liderem leasingu

Mali i średni przedsiębiorcy bardzo chętnie korzystają z leasingu. Z danych Leaseurope wynika, że w Polsce aż 44 proc. inwestycji firm jest finansowanych w ten sposób. To najwyższy wynik w Europie. Ponad 70 proc. klientów branży leasingowej stanowią małe i średnie przedsiębiorstwa.

Podobnie wygląda struktura dłużników widocznych w KRD. Wśród firm, które nie regulują zobowiązań wobec leasingodawców, dominują małe podmioty. Blisko 56 proc. z nich to jednoosobowe działalności gospodarcze.

„Leasing jest często pierwszym wyborem dla małych i średnich firm, które nie mają dużego kapitału na inwestycje. Pozwala zachować płynność finansową i umożliwia odliczanie rat leasingowych od przychodu. Firmy leasingowe mają też zwykle mniejsze wymagania wobec klientów niż banki. To pomaga zwiększać sprzedaż, ale jednocześnie podnosi ryzyko podpisania umowy z nierzetelnym płatnikiem.

Dlatego branża coraz dokładniej sprawdza potencjalnych klientów. Tylko w 2025 r. firmy leasingowe pobrały z KRD 1,5 mln informacji gospodarczych. W ciągu ostatnich dziesięciu lat było ich już 11,5 mln. Coraz częściej korzystają też z Analizy wiarygodności płatniczej, czyli scoringu KRD. Dzięki temu w kilka sekund mogą ocenić, czy klient będzie płacił zobowiązania w terminie. Mogą też oszacować ryzyko, że trafi do KRD jako dłużnik.” – wyjaśnia Rafał Romaniuk
ekspert ds. leasingu w Krajowym Rejestrze Długów Biurze Informacji Gospodarczej

Transport ma największe zaległości wobec leasingodawców

Największym dłużnikiem firm leasingowych jest transport. Z danych KRD wynika, że prawie 3 tys. przedsiębiorstw z tego sektora ma łącznie 330 mln zł zaległości wobec branży leasingowej.

Na drugim miejscu jest handel z długiem na poziomie 229 mln zł. Trzecie miejsce zajmują firmy przemysłowe, których zaległości wynoszą 156 mln zł.

„Transport jest dziś pod silną presją kosztów i regulacji. To bezpośrednio zwiększa ryzyko opóźnień w spłacie rat leasingowych. Przewoźnicy biorący udział w badaniu „Problemy i wyzwania firm transportowych w Polsce” wskazali trzy największe trudności: wzrost kosztów paliwa i opłat drogowych, na co wskazało 71 proc. badanych, spadek stawek za zlecenia, wskazany przez 65 proc., oraz droższe utrzymanie floty, które wymieniło 64 proc. respondentów. W takiej sytuacji firmy transportowe często muszą wybierać między utrzymaniem bieżącej płynności a dalszymi inwestycjami.” – informuje Sandra Czerwińska ekspertka Rzetelnej Firmy

Najwięcej dłużników jest na Mazowszu

Największa grupa nierzetelnych płatników pochodzi z województwa mazowieckiego. Prawie 3 tys. dłużników z tego regionu musi oddać leasingodawcom 324 mln zł.

Na drugim miejscu są firmy z województwa śląskiego. Ich łączne zadłużenie wynosi 138 mln zł. Niewiele mniej, bo 127 mln zł, wynoszą zaległości przedsiębiorców z Wielkopolski.

Najmniej nierzetelnych leasingobiorców działa w województwie opolskim. Ich zaległości wynoszą 15,7 mln zł. Przedsiębiorcy z województwa podkarpackiego są winni firmom leasingowym prawie 24,3 mln zł, a firmy z województwa świętokrzyskiego mają do oddania 31,3 mln zł.

Leasing trzeba dobrze policzyć przed podpisaniem umowy

„Przedsiębiorcy, którzy dopiero zaczynają działalność, powinni ostrożnie ocenić, czy drogi samochód rzeczywiście jest im potrzebny do prowadzenia firmy. Na początku działalności firma może mieć dwóch lub trzech dużych klientów i regularne wpływy. Jeśli jednak kontrakty się skończą, przychody mogą zniknąć, a raty leasingowe pozostaną.

Brak stałych wpływów szybko prowadzi do zaległości. W dalszej kolejności może skończyć się wypowiedzeniem umowy i koniecznością zwrotu przedmiotu leasingu. Dlatego przed podpisaniem umowy trzeba realnie ocenić swoje możliwości finansowe w dłuższej perspektywie. Nie warto opierać decyzji wyłącznie na chwilowym wzroście przychodów.” – wyjaśnia Mateusz Lasota prawnik i ekspert firmy windykacyjnej Kaczmarski Inkasso

arrow
Źródło

Krp.pl

Autor

Dariusz Woźnica

Dziennikarz

REKLAMA

REKLAMA

Logo strony

Kontakt

Wiedza i Praktyka Sp. z o.o.

ul. Łotewska 9a

03-918 Warszawa

Obserwuj nas
Copyright 2026 © Wszelkie prawa zastrzeżone
;;