REKLAMA

Logo strony

Szereg rażących naruszeń norm czasu pracy kierowcy. Przewoźnikowi grozi maksymalna ustawowa kara 12 000 zł


maksymalna kara 12000
Kierowca wielokrotnie i bez uzasadnienia wyjmował kartę z tachografu. W efekcie urządzenie nie rejestrowało jego aktywności, prędkości pojazdu ani przejechanej drogi. W czasie kontroli obejmującej 33 dni pracy inspektorzy wykryli aż 36 naruszeń przepisów ustawy o transporcie drogowym. Sprawa nie kończy się tylko na mandatach dla kierowcy. Odpowiedzialność poniosą także przewoźnik i osoba zarządzająca transportem w firmie. Przewoźnikowi grozi maksymalna ustawowa kara 12 000 zł, a zarządzającemu transportem kara 1500 zł.

Pod koniec kwietnia, na drodze ekspresowej S8 w pobliżu Radzymina, funkcjonariusze mazowieckiej Inspekcji Transportu Drogowego z Warszawy zatrzymali do standardowej kontroli ciągnik siodłowy z naczepą typu wywrotka. Zestaw należał do polskiego przedsiębiorcy, a kierowcą był obywatel Polski.

W chwili kontroli kierowca wykonywał transgraniczny przewóz odpadów ze Słowacji do Łotwy. Na pojeździe znajdowała się tabliczka z literą „A”, informująca o transgranicznym przewozie odpadów. Kierowca okazał wszystkie wymagane dokumenty.

Kontrola odbywała się w zatoce kontrolnej przy ekspresowej „ósemce”, w pobliżu Radzymina. Obok kontrolowanego zestawu stały oznakowane furgony Inspekcji Transportu Drogowego.

36 naruszeń w 33 dni pracy

Najpoważniejsze nieprawidłowości wyszły na jaw po sprawdzeniu danych cyfrowych z tachografu i karty kierowcy. Analiza objęła ostatnie 33 dni pracy kierowcy. W tym czasie inspektorzy stwierdzili 36 naruszeń przepisów ustawy o transporcie drogowym.

Kierowca wielokrotnie i bez uzasadnienia wyjmował kartę z tachografu. Przez to na karcie nie zapisywały się dane o jego aktywności, prędkości pojazdu i przebytej trasie. Takie działanie utrudnia sprawdzenie rzeczywistego czasu pracy kierowcy i może ukrywać jazdę ponad dopuszczalne limity.

Po odtworzeniu rzeczywistego czasu pracy okazało się, że kierowca przekroczył dzienny czas prowadzenia pojazdu o 1 godzinę i 43 minuty. Skrócił też dzienny odpoczynek o 1 godzinę i 18 minut oraz przekroczył maksymalny czas prowadzenia pojazdu bez wymaganej przerwy o 1 godzinę i 55 minut.

To nie były jedyne uchybienia. Kierowca przez 127 godzin i 17 minut nie wprowadzał na karcie do tachografu wymaganych danych dotyczących innej pracy, gotowości, przerw lub odpoczynku. Nie okazał też inspektorom wydruków, które mogłyby uzasadniać odstępstwo od norm czasu prowadzenia pojazdu, wymaganych przerw i odpoczynków.

Kierowca dostał 36 mandatów

Kontrola zakończyła się nałożeniem na kierowcę 36 mandatów karnych. Ich łączna kwota wyniosła prawie 7000 zł.

Wszystkie stwierdzone przypadki jazdy bez zalogowanej karty w tachografie miały miejsce poza terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Z tego powodu inspektorzy nie mieli podstawy prawnej do administracyjnego zatrzymania prawa jazdy kierowcy na trzy miesiące.

Funkcjonariusze sporządzili również protokół z kontroli drogowej. Na jego podstawie będą prowadzone postępowania administracyjne wynikające z ustawy o transporcie drogowym.

Odpowie także przewoźnik i zarządzający transportem

Sprawa nie kończy się na mandatach dla kierowcy. Za ujawnioną kumulację rażących naruszeń odpowiedzialność może ponieść również przewoźnik. Grozi mu maksymalna ustawowa kara pieniężna w wysokości 12 000 zł.

Kary może spodziewać się także osoba zarządzająca transportem w przedsiębiorstwie. W jej przypadku możliwa sankcja wynosi 1500 zł.

To pokazuje, że naruszenia norm czasu pracy kierowcy nie są wyłącznie problemem osoby siedzącej za kierownicą. Odpowiedzialność za prawidłową organizację przewozu, nadzór nad czasem pracy i przestrzeganie przepisów spoczywa również na przewoźniku oraz zarządzającym transportem.

Jazda ponad limit to zagrożenie na drodze

Dane zapisywane przez tachograf pozwalają sprawdzić, czy kierowca przestrzega limitów czasu prowadzenia pojazdu, robi wymagane przerwy i korzysta z odpowiednich okresów odpoczynku. Bez tych danych nie da się rzetelnie ocenić, czy przewóz był wykonywany zgodnie z przepisami.

Zawodowy kierowca i przewoźnik odpowiadają za bezpieczeństwo realizowanego transportu. Jazda ponad dopuszczalne normy wiąże się z dużym ryzykiem. Zmęczony kierowca reaguje wolniej, ma gorszą koncentrację i mniejszą zdolność do bezpiecznego prowadzenia pojazdu.

Przekraczanie limitów czasu pracy stwarza zagrożenie dla innych uczestników ruchu. Jest też formą nieuczciwej konkurencji na rynku transportu drogowego. Przewoźnik, który dopuszcza do takich praktyk, może uzyskać przewagę nad firmami działającymi zgodnie z przepisami.

Dlatego jednym z ważnych zadań Inspekcji Transportu Drogowego jest kontrolowanie przestrzegania przepisów w transporcie rzeczy i przewozie osób. Takie kontrole mają poprawiać bezpieczeństwo na drogach i chronić rynek transportowy przed nieuczciwymi praktykami.

arrow
Źródło

WITD Radom

Autor

Dariusz Woźnica

Dziennikarz

REKLAMA

REKLAMA

Logo strony

Kontakt

Wiedza i Praktyka Sp. z o.o.

ul. Łotewska 9a

03-918 Warszawa

Obserwuj nas
Copyright 2026 © Wszelkie prawa zastrzeżone
;;