REKLAMA

W 2025 roku podstawą naliczania składek jest kwota 8 673 zł. Od przyszłego roku wzrośnie ona do 9 420 zł. To oznacza, że przewoźnicy zapłacą za jednego kierowcę średnio o 313 zł miesięcznie więcej.
W skali roku daje to ok. 3 750 zł dodatkowych kosztów na jednego kierowcę.
Wielu kierowców międzynarodowych ma składki ZUS naliczane właśnie od prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia, a nie od płacy minimalnej. Dlatego każda zmiana tej stawki mocno odbija się na budżetach firm transportowych.
Dla dużych przedsiębiorstw zatrudniających kilkudziesięciu truckerów oznacza to wzrost kosztów o setki tysięcy złotych rocznie.
Jak zmieniały się składki w ostatnich latach? H3
W ciągu dwóch lat podstawa wzrosła aż o 1 596 zł. To pokazuje tempo, w jakim rosną obciążenia dla przewoźników.
Wzrost kosztów ZUS to kolejne wyzwanie dla branży, która już zmaga się z wysokimi cenami paliwa, brakiem kierowców i coraz ostrzejszymi wymaganiami unijnymi. Dla wielu firm konieczne będzie przeanalizowanie stawek frachtów i ewentualne renegocjacje umów, aby pokryć rosnące koszty.
– Od 2022 roku, czyli od wprowadzenia zmian wynikających z pakietu mobilności, składki na ubezpieczenia społeczne kierowców zwiększyły się aż o 2 689 zł miesięcznie za każdego pracownika. W styczniu 2022 roku obciążenie składkowe było najczęściej odprowadzane od kwoty minimalnego wynagrodzenia kierowcy i wynosiło wtedy około 1 263 zł, podczas gdy obecnie zbliża się do 3 952 zł. To ponad trzykrotny wzrost w zaledwie cztery lata. Tak dynamiczny wzrost kosztów pracy jest dla wielu przewoźników zbyt dużym wyzwaniem finansowym - komentuje Mateusz Włoch, ekspert ds. rozwoju i szkoleń, Inelo z Grupy Eurowag.
Nie wszystkie firmy transportowe rozliczają składki ZUS kierowców zgodnie z przepisami. Część bazuje na płacy minimalnej i resztę wypłaca „pod stołem”. Różnica w kosztach może sięgać nawet 2 tys. zł miesięcznie na jednego kierowcę. To tworzy nierówne warunki konkurencji i stawia uczciwych przewoźników w trudnej sytuacji.
Zgodnie z przepisami składki ZUS kierowców w transporcie międzynarodowym najczęściej naliczane są od prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia. Niektóre firmy jednak zaniżają podstawę, rozliczając składki od płacy minimalnej, a resztę wypłacają w formie nielegalnej gotówki.
W efekcie różnica w kosztach dla jednego kierowcy może wynosić nawet 2000 zł miesięcznie.
Firmy przestrzegające prawa płacą znacznie wyższe składki i mają wyższe koszty działalności. Konkurenci, którzy decydują się na nielegalne praktyki, mogą oferować niższe ceny frachtów, co zakłóca rynek.
W dłuższej perspektywie prowadzi to do wypierania uczciwych firm przez podmioty, które oszczędzają kosztem kierowców i państwa.
Eksperci Eurowag podkreślają, że uczciwe odprowadzanie składek ma bezpośrednie korzyści dla samych kierowców. Od wysokości podstawy zależą m.in.:
Coraz więcej kierowców zaczyna to dostrzegać i samodzielnie sprawdza swoje składki w systemie PUE ZUS.
Podwyżka prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia to tylko jedno z wielu wyzwań dla branży. Przewoźnicy muszą uwzględniać także:
Wszystko to sprawia, że sektor transportu działa pod coraz większą presją finansową, a nieuczciwa konkurencja jeszcze pogłębia problem.
– Dla firm transportowych coraz większym wyzwaniem staje się nie tylko bieżące monitorowanie zmian w przepisach, ale przede wszystkim prawidłowe rozliczanie wynagrodzeń kierowców. Samodzielne interpretowanie prawa przy tak złożonych i zmiennych zapisach może prowadzić do błędów i generować ryzyko finansowe. W takich sytuacjach warto sięgnąć po wsparcie ekspertów z OCRK, którzy specjalizują się w analizie wynagrodzeń i składek ZUS w transporcie międzynarodowym. Ich pomoc pozwala przewoźnikom działać zgodnie z obowiązującymi regulacjami i ograniczyć ryzyko nieprawidłowości w rozliczeniach – wyjaśnia Kamil Wolański, Kierownik Działu Ekspertów, Grupa Eurowag.
Choć w projekcie budżetu na 2026 rok zapisano prognozowane przeciętne wynagrodzenie w wysokości 9 420 zł, formalnie kwota ta zostanie potwierdzona dopiero w obwieszczeniu Ministra w ostatnim kwartale roku. W poprzednich latach ogłoszenia te pojawiały się w październiku lub grudniu i niemal zawsze powielały wartości przyjęte wcześniej w projekcie. Wszystko wskazuje więc na to, że i tym razem podstawa naliczania składek pozostanie bez zmian.
Dla firm transportowych oznacza to, że już teraz warto przygotować się na podwyżki. W wielu przedsiębiorstwach rozpoczęły się prace nad budżetami na 2026 rok, a rosnące składki ZUS wymuszają często renegocjacje kontraktów z klientami.
Branża transportowa działa przy dużej konkurencji i niewielkich marżach. Każdy wzrost obciążeń – czy to w postaci wyższych składek, droższego paliwa czy nowych opłat drogowych – może decydować o rentowności firmy.
Dlatego eksperci podkreślają, że przewoźnicy powinni:
Inelo
REKLAMA
REKLAMA
Wiedza i Praktyka Sp. z o.o.
ul. Łotewska 9a
03-918 Warszawa