REKLAMA

Logo strony

Podwyżki e-TOLL uderzają w transport


2ccedbc218a83ed7c015d9dd8de5e35dad2882cd-large (1)
Podwyżki e-TOLL od lutego 2026 roku mocno obciążają firmy transportowe. Raport Związku Transport i Logistyka Polska Sprawdza, jak zmiany wpływają na rentowność, negocjacje z klientami i przyszłość branży.

Zmiany w systemie e-TOLL, które weszły w życie 1 lutego 2026 roku, nie są zwykłą korektą stawek. To poważne uderzenie w cały łańcuch dostaw. Podwyżki opłat oraz rozszerzenie sieci dróg płatnych sprawiły, że koszty działalności transportowej gwałtownie wzrosły.

Sektor TSL, który jest jednym z filarów polskiej gospodarki, znalazł się pod dużą presją. Skala zmian jest na tyle duża, że wiele firm nie miało czasu się do nich przygotować. Przedsiębiorcy mówią wprost o sytuacji krytycznej, bo nowe obciążenia pojawiły się w momencie, gdy branża już zmagała się z wysokimi kosztami pracy i energii.

W odpowiedzi na te problemy Związek Pracodawców Transport i Logistyka Polska przeprowadził szybkie badanie rynku. Dane zebrane od firm transportowych pokazują wyraźnie, że sytuacja jest poważna i wymaga reakcji ze strony administracji.

Firmy nie mogą przerzucić kosztów na klientów

Z ekonomicznego punktu widzenia rosnące koszty powinny być przenoszone na klientów. W praktyce jednak w polskim transporcie ten mechanizm nie działa.

Koszty e-TOLL są stałe i narzucone odgórnie, ale przychody firm nie rosną. Zleceniodawcy w wielu przypadkach odmawiają podwyżek stawek za transport. W efekcie aż 60% firm pokrywa nowe koszty z własnej marży.

To prowadzi do bardzo trudnej sytuacji finansowej. Firmy ograniczają wydatki, a jednocześnie mają problem z pokryciem podstawowych kosztów działalności, takich jak serwis floty, podatki czy wynagrodzenia. W najbliższych miesiącach aż 73,3% przedsiębiorstw spodziewa się poważnego spadku rentowności.

Relacje z klientami dodatkowo pogarszają sytuację. W ponad połowie przypadków próby renegocjacji kończą się odmową, a czasem nawet groźbą zerwania współpracy. Firmy, które spotykają się z taką postawą, bardzo często oceniają swoją sytuację jako krytyczną.

Branża przechodzi w tryb przetrwania

Zamiast inwestować i rozwijać się, firmy transportowe skupiają się dziś na przetrwaniu. Widać to wyraźnie w podejmowanych decyzjach.

Blisko połowa przedsiębiorstw planuje ograniczenie liczby pojazdów i zmniejszenie skali działalności. To pozwala chwilowo poprawić płynność finansową, ale w dłuższej perspektywie osłabia pozycję polskich firm na rynku międzynarodowym.

Pojawia się też ryzyko większych zmian w strukturze rynku. Coraz więcej firm spodziewa się upadków najmniejszych podmiotów i przejęć przez większych graczy. Obecnie to przewoźnicy jeszcze amortyzują wzrost kosztów, ale ich możliwości się kończą. W pewnym momencie koszty zostaną przeniesione na ceny towarów, co może wpłynąć na inflację.

Najmniejsze firmy w najtrudniejszej sytuacji

Najbardziej narażone na skutki podwyżek są mikrofirmy, które stanowią większość rynku transportowego w Polsce. Firmy posiadające do 10 pojazdów mają najmniejsze możliwości negocjacyjne i ograniczone rezerwy finansowe.

Aż 74,1% takich przedsiębiorstw pokrywa koszty podwyżek w całości z własnej marży. W większych firmach sytuacja jest nieco lepsza, ale problem nadal istnieje. Nawet wśród największych operatorów część musi dopłacać do działalności.

Jeśli mikrofirmy zaczną masowo znikać z rynku, może to doprowadzić do problemów z dostępnością usług transportowych, zwłaszcza na poziomie lokalnym. To z kolei wpłynie na funkcjonowanie całych łańcuchów dostaw.

Co trzeba zmienić, aby branża przetrwała

Według branży transportowej konieczne są szybkie działania naprawcze. Kluczowe jest odejście od traktowania systemu e-TOLL wyłącznie jako źródła wpływów budżetowych.

Firmy oczekują przede wszystkim większej przewidywalności. Zmiany powinny być wprowadzane stopniowo i z odpowiednim wyprzedzeniem, aby przedsiębiorcy mogli uwzględnić je w kontraktach.

Ważne jest także wsparcie inwestycji w nowoczesny, niskoemisyjny tabor. Bez realnej pomocy finansowej firmy nie będą w stanie się modernizować, co może ograniczyć ich konkurencyjność na rynkach zagranicznych.

Administracja powinna również na bieżąco analizować wpływ systemu e-TOLL na gospodarkę, w tym na inflację i kondycję małych i średnich firm.

Podwyżki e-TOLL jako zagrożenie dla całej gospodarki

Raport TLP pokazuje jasno, że obecny model opłat drogowych ma realny wpływ na kondycję polskiego transportu. Firmy stają przed trudnym wyborem między ograniczaniem działalności a ryzykiem bankructwa.

To nie jest problem jednej branży. Transport jest kluczowy dla całej gospodarki, dlatego jego osłabienie może mieć szerokie konsekwencje. Bez zmian w podejściu do regulacji i kosztów sektor TSL może stracić swoją konkurencyjność, co odbije się również na polskim eksporcie i cenach dla konsumentów.

arrow
Źródło

Transport i Logistyka Polska

Autor

Dariusz Woźnica

Dziennikarz

REKLAMA

REKLAMA

Logo strony

Kontakt

Wiedza i Praktyka Sp. z o.o.

ul. Łotewska 9a

03-918 Warszawa

Obserwuj nas
Copyright 2026 © Wszelkie prawa zastrzeżone
;;