REKLAMA

49-latek, który kierował pod wpływem alkoholu, trafił najpierw do policyjnego aresztu, a następnie na salę sądową. Wyrok zapadł w ciągu 48 godzin od zatrzymania. Było to możliwe dzięki zastosowaniu trybu przyspieszonego. Przypominamy, że każdy przypadek łamania prawa spotka się z szybką i zdecydowaną reakcją policjantów.
Zakaz prowadzenia pojazdów jest środkiem karnym. Sąd orzeka go wobec osób, które złamały przepisy w zakresie bezpieczeństwa komunikacyjnego, m.in. za spowodowanie wypadku drogowego, katastrofy w komunikacji czy bezpośredniego narażenia na niebezpieczeństwo. Najczęściej dotyczy prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środków odurzających. Mimo to policjanci wciąż zatrzymują osoby, które decydują się prowadzić po alkoholu.
Jedną z takich osób był 49-letni obywatel Litwy, kierowca ciężarówki, który na trasie S8, na węźle Konotopa pod Warszawą, uderzył w bariery oraz ekrany akustyczne, stwarzając zagrożenie w ruchu drogowym. Będąc pod wpływem alkoholu, w ogóle nie powinien wsiadać za kierownicę.
Mężczyzna został zatrzymany, a policjanci skierowali wniosek o rozpoznanie sprawy w trybie przyspieszonym. W efekcie w niespełna 48 godzin zapadł wyrok pruszkowskiego sądu. Sąd orzekł wobec 49-latka m.in. karę 2 lat pozbawienia wolności w zawieszeniu na 5 lat, grzywnę w wysokości 15 000 zł oraz zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych na terytorium RP na okres 5 lat.
Każdy przypadek łamania prawa spotka się ze stanowczą reakcją organów ścigania. W celu eliminowania nieodpowiedzialnych kierowców policjanci będą stosować tryb przyspieszony – oznacza to, że w ciągu maksymalnie 48 godzin od zatrzymania kierowca stanie przed sądem.
Policja
Dariusz Woźnica
REKLAMA
REKLAMA
Wiedza i Praktyka Sp. z o.o.
ul. Łotewska 9a
03-918 Warszawa