REKLAMA

Belgijskie prawo odchodzi od pojęcia „wypadku drogowego” i zastępuje je określeniem „uczestnictwo w ruchu”. To zmiana, która ma realne skutki prawne. Zdarzenia drogowe nie będą już traktowane jako przypadek, jeśli doszło do poważnego naruszenia zasad bezpieczeństwa.
W takich sytuacjach prokuratura może uznać zachowanie kierowcy za poważny brak ostrożności, czyli tzw. ciężką winę. W praktyce oznacza to znacznie trudniejszą obronę i większe ryzyko surowych kar.
Nowe przepisy jasno określają, kiedy śmierć na drodze może zostać zakwalifikowana jako verkeersdoodslag, czyli najpoważniejszy czyn nieumyślny.
Do takiej kwalifikacji może dojść m.in. w sytuacji przejazdu na czerwonym świetle, korzystania z telefonu lub innego urządzenia trzymanego w ręku podczas jazdy czy znacznego przekroczenia prędkości. Dotyczy to także jazdy pod wpływem alkoholu lub narkotyków, prowadzenia bez ważnego prawa jazdy albo mimo zakazu, a także braku wymaganej blokady alkoholowej.
Znaczenie mają również najpoważniejsze wykroczenia drogowe, takie jak ignorowanie poleceń funkcjonariuszy czy niebezpieczne manewry. Warto podkreślić, że nawet samo trzymanie telefonu w dłoni podczas jazdy może zostać uznane za poważne naruszenie.
Zmiany oznaczają wyraźne zaostrzenie kar. Do kwietnia 2026 r. maksymalna kara wynosiła 5 lat więzienia i 2 tys. euro grzywny. Po wejściu nowych przepisów kara za podobne czyny może sięgnąć 5 lat więzienia i 10 tys. euro.
W przypadku zakwalifikowania zdarzenia jako „zabójstwo drogowe” kara rośnie do 10 lat pozbawienia wolności oraz 16 tys. euro grzywny. Dodatkowo sąd może odebrać prawo jazdy nawet na 5 lat. Dla kierowcy zawodowego oznacza to w praktyce wykluczenie z zawodu.
Nowe przepisy mają duże znaczenie dla firm transportowych. Dane z tachografu mogą być kluczowym dowodem w postępowaniu karnym. Jeżeli z zapisów wynika, że kierowca był zmęczony lub naruszał normy czasu pracy, może to zostać uznane za brak ostrożności. To z kolei zwiększa ryzyko postawienia zarzutów na najwyższym poziomie.
Odpowiedzialność może ponieść także firma. Dotyczy to sytuacji, gdy organizacja pracy lub presja na szybkie dostawy prowadzi do łamania przepisów przez kierowców.
Firmy powinny dostosować swoje procedury do nowych realiów. Duże znaczenie ma także właściwe zarządzanie czasem pracy kierowców i reagowanie na oznaki zmęczenia. Równie ważne jest ograniczenie presji operacyjnej, która może skłaniać kierowców do przekraczania prędkości lub pomijania przerw. Należy również przed wjazdem do Belgii przeanalizować dane z tachografu i upewnić się, że nie ma naruszeń czasu pracy.
Zmiany są odpowiedzią na dane dotyczące bezpieczeństwa drogowego. Mimo niewielkich spadków liczby ofiar, ogólna sytuacja nie poprawia się w wystarczającym tempie. Szczególnie niepokojący jest wzrost liczby ofiar w wypadkach z udziałem pojazdów dostawczych oraz znaczący wzrost liczby ofiar w Brukseli. Nowe przepisy mają też wymiar społeczny. Podkreślają, że śmierć spowodowana rażącym naruszeniem zasad nie jest przypadkiem, lecz poważnym przestępstwem.
Parlament Federalny Belgii
REKLAMA
REKLAMA
Wiedza i Praktyka Sp. z o.o.
ul. Łotewska 9a
03-918 Warszawa