REKLAMA

Szef niemieckiego MSW Alexander Dobrindt zapowiedział w rozmowie z dziennikiem „Bild” przedłużenie kontroli granicznych o kolejne sześć miesięcy. Oznacza to, że wyrywkowe kontrole będą obowiązywać co najmniej do połowy września.
Berlin przekazał już stosowne dokumenty Komisji Europejskiej. Zgodnie z przepisami strefy Schengen przywrócenie kontroli na granicach wewnętrznych jest dopuszczalne wyłącznie jako środek nadzwyczajny i wymaga formalnego zgłoszenia do KE.
Kontrole obejmują wszystkie lądowe granice Niemiec z dziewięcioma państwami sąsiednimi, w tym z Polską. Każda osoba przekraczająca granicę musi posiadać ważny dokument tożsamości. Niemcy nie uznają aplikacji mObywatel jako dokumentu uprawniającego do przekroczenia granicy.
Służby prowadzą działania w sposób wyrywkowy. Do kontroli typowane są zarówno samochody osobowe i busy, jak i pojazdy ciężarowe. W praktyce oznacza to ryzyko tworzenia się kolejek na głównych przejściach, m.in. w Świecku czy w Słubicach.
Dla branży transportowej utrzymanie kontroli oznacza konkretne koszty. Każda godzina postoju zestawu ciężarowego to wydatek sięgający nawet 100 euro. Do tego dochodzą koszty paliwa, pracy kierowców oraz ewentualne kary umowne za opóźnienia w dostawach.
Przewoźnicy wskazują również na problem braku przewidywalności. Kontrole są wyrywkowe, co utrudnia planowanie czasu przejazdu i destabilizuje łańcuchy dostaw, zwłaszcza w modelu just in time. W efekcie dodatkowe koszty mogą sięgać kilku procent wartości kontraktów.
Rząd w Berlinie uzasadnia decyzję utrzymującą się presją migracyjną oraz koniecznością wzmocnienia bezpieczeństwa wewnętrznego. Tymczasowe przywracanie kontroli na granicach wewnętrznych strefy Schengen jest możliwe w przypadku poważnego zagrożenia dla porządku publicznego lub bezpieczeństwa państwa.
Zgodnie z unijnymi regulacjami takie działania mogą być stosowane maksymalnie przez dwa lata, a w szczególnych sytuacjach nawet przez trzy lata. Komisja Europejska określa ten instrument jako środek ostateczny.
Transport Polska–Niemcy 2026. Jak planować trasy w warunkach kontroli granicznych?
Utrzymanie kontroli oznacza, że przewoźnicy powinni uwzględniać dodatkowe bufory czasowe przy planowaniu tras do Niemiec. Kluczowe jest także skrupulatne sprawdzanie dokumentów kierowców, pojazdów i ładunków przed wjazdem na terytorium RFN.
Choć kontrole mają charakter selektywny, ich skala sprawia, że transport między Polską a Niemcami nadal będzie odbywać się w warunkach podwyższonego ryzyka opóźnień. Dla firm oznacza to konieczność ostrożniejszego kalkulowania stawek i większą elastyczność operacyjną w najbliższych miesiącach.
REKLAMA
REKLAMA
Wiedza i Praktyka Sp. z o.o.
ul. Łotewska 9a
03-918 Warszawa