REKLAMA

Jednym z kluczowych czynników destabilizujących rynek jest tzw. turystyka paliwowa. W Słowenii niższe ceny paliw przyciągnęły kierowców z krajów sąsiednich, co dodatkowo zwiększyło presję na stacje. Masowe tankowanie przez zagranicznych kierowców oraz gromadzenie zapasów przez lokalnych użytkowników doprowadziły do niedoborów na poziomie operacyjnym, mimo formalnie pełnych magazynów.
Na Słowacji obowiązuje limit tankowania do 400 euro na pojazd oraz ograniczenia sprzedaży diesla. W praktyce pozwala to zatankować mniej niż 20 proc. zbiornika ciężarówki. Przewoźnicy muszą tankować za granicą, co zwiększa koszty i obniża konkurencyjność.
W Słowenii wprowadzono dzienne limity tankowania. Choć paliwa nie brakuje, problemem jest jego dystrybucja. Ograniczenia oznaczają częstsze postoje, opóźnienia i wyższe koszty transportu. W efekcie rosną ceny towarów i pojawia się ryzyko zakłóceń w łańcuchach dostaw. Rządy wprowadzają działania osłonowe, ale mają one charakter tymczasowy.
REKLAMA
REKLAMA
Wiedza i Praktyka Sp. z o.o.
ul. Łotewska 9a
03-918 Warszawa