REKLAMA

W ogłoszeniach typu „Szukam pracy” kierowcy zwykle jasno określają, czy interesuje ich transport krajowy czy międzynarodowy, a także jaka kategoria prawa jazdy i typ naczepy ich interesuje. Często podkreślają też, że zależy im na powrotach do domu na weekend – to jedna z najczęściej powtarzających się fraz. Widać też rosnącą grupę kierowców szukających pracy tymczasowej, np. na zastępstwa podczas urlopów czy świąt. Takie osoby określają się często jako „skoczkowie”.
Większość kierowców zamieszczających ogłoszenia bardzo precyzyjnie określa swoje oczekiwania. Jednym z najczęstszych kryteriów jest rodzaj naczepy – czy ma to być firanka, chłodnia, wywrotka, cysterna, czy może zestaw specjalistyczny. Nic dziwnego – od rodzaju zestawu zależy nie tylko trasa, ale też charakter pracy i poziom wysiłku fizycznego. Dla wielu kierowców to podstawa przy wyborze oferty.
Pojawiają się również wyraźne preferencje co do trybu pracy. Popularne są zapisy w stylu „pn–pt”, czyli jazda od poniedziałku do piątku z wolnymi weekendami. Niektórzy zastrzegają, że interesuje ich wyłącznie praca dzienna, bez nocnych tras. Z drugiej strony, są też kierowcy – zwłaszcza w dystrybucji – którzy świadomie wybierają nocne kursy i szukają właśnie takich rozwiązań.
Najczęściej podkreślanym warunkiem jest jednak forma zatrudnienia. Ogłoszenia z frazą „Tylko umowa o pracę” pojawiają się regularnie i zwykle zapisane są wielkimi literami. Dla kierowców to gwarancja ubezpieczenia, urlopu, emerytury i ogólnego poczucia stabilności. Niechęć do pracy „na czarno” czy na zlecenie jest wyraźna i coraz głośniej artykułowana – zwłaszcza przez tych, którzy wcześniej doświadczyli nieuczciwego traktowania.
Stan techniczny pojazdu również ma duże znaczenie. Wielu kierowców zaznacza, że chce jeździć czystym, sprawnym autem, najlepiej przypisanym na stałe do jednego kierowcy. Wśród popularnych zapisów znajdziemy takie wymagania, jak: „automat, kabina XXL, auto przypisane do kierowcy”. Takie szczegóły potrafią przesądzić o tym, czy ogłoszenie spotka się z zainteresowaniem.
Wielu kierowców, publikując swoje ogłoszenia, podaje szczegółowo swoje doświadczenie – nie tylko w liczbach, ale też z odniesieniem do rodzaju pracy. Pojawiają się wpisy w stylu „17 lat po UE”, „10 lat w cysternach” czy „rok jazdy na firance”. Dodatkowym atutem są uprawnienia specjalistyczne – jak ADR czy HDS – które również są zaznaczane. Kierowcy liczą, że dzięki temu otrzymają lepsze propozycje, dopasowane do ich kwalifikacji.
Rzadziej pojawiają się ogłoszenia początkujących kierowców – często z dopiskiem „szukam pracy z przyuczeniem”. To zrozumiałe, bo grupy w mediach społecznościowych skupiają raczej tych, którzy już pracują lub niedawno zakończyli współpracę z poprzednim przewoźnikiem.
.Typowe ogłoszenia kierowców są krótkie, często w formie listy lub punktów. Powtarzają się w nich konkretne hasła: „weekendy w domu”, „umowa o pracę”, „gotowość od zaraz”, „dniówka minimum…”,Taka forma komunikatu jest jasna i bezpośrednia – kierowcy od razu dają do zrozumienia, na jakich warunkach są gotowi podjąć współpracę. To także sposób na uniknięcie niedomówień i strat czasu po obu stronach.
REKLAMA
REKLAMA
Wiedza i Praktyka Sp. z o.o.
ul. Łotewska 9a
03-918 Warszawa