REKLAMA

Jedna z kontroli miała miejsce 23 kwietnia na al. Włókniarzy w Łodzi. Inspektorzy WITD zatrzymali tam dźwig samojezdny. Już w trakcie pierwszych czynności wyszło na jaw, że przejazd odbywa się bez wymaganego zezwolenia dla pojazdu nienormatywnego.
Pojazd ważył aż 73 tony. Przekroczona była dopuszczalna masa całkowita, naciski na osie, a także dopuszczalne wymiary – szerokość i długość. To jednak nie wszystko. Taki przejazd powinien być odpowiednio zabezpieczony, między innymi poprzez pilotaż, który ostrzega innych uczestników ruchu. W tym przypadku tego nie zapewniono.
Inspektorzy wstrzymali przejazd. Dźwig został skierowany na parking do czasu uzyskania odpowiedniego zezwolenia. Wobec firmy odpowiedzialnej za organizację transportu wszczęto postępowanie administracyjne.
Do bardzo podobnej sytuacji doszło wcześniej, 30 marca, na drodze ekspresowej S8 w okolicach Sieradza. Inspektorzy z tamtejszego oddziału zatrzymali do kontroli kolejny dźwig samojezdny.
Również w tym przypadku przejazd nie spełniał podstawowych wymogów. Nie było zezwolenia na przejazd pojazdu nienormatywnego, a sam pojazd przekraczał dopuszczalne normy w zakresie masy, nacisków na osie oraz wymiarów.
Kontrola zakończyła się mandatem dla kierowcy. Dźwig został odstawiony na parking do czasu uregulowania formalności. Wobec przewoźnika wszczęto postępowanie administracyjne.
Najwięcej nieprawidłowości ujawniono podczas działań przeprowadzonych 10 marca. Tego dnia inspektorzy WITD w Łodzi prowadzili kontrole ukierunkowane wyłącznie na sprawdzanie normatywności pojazdów ciężarowych. Akcja objęła zarówno teren miasta, jak i pobliskie odcinki autostrad.
W trakcie kontroli ujawniono aż sześć pojazdów nienormatywnych. Każdy z nich przekraczał dopuszczalne limity masy całkowitej. Najpoważniejszy przypadek dotyczył zestawu przewożącego kontenery. Jego masa przekroczyła 70 ton, czyli była wyższa od dopuszczalnej o ponad 30 ton.
Pozostałe pojazdy również znacząco odbiegały od norm. Przekroczenia wynosiły od 8 do blisko 30 ton. W kilku przypadkach stwierdzono także nadmierne naciski na osie, co ma bezpośredni wpływ na stan dróg i infrastruktury.
Kontrole wykazały również braki formalne. Trzy transporty realizowano bez wymaganych zezwoleń na przejazd pojazdów nienormatywnych. To oznacza, że nie tylko stan techniczny czy masa były problemem, ale także organizacja transportu.
Inspektorzy sprawdzili także stan techniczny pojazdów. Efekt to zatrzymanie sześciu dowodów rejestracyjnych z powodu poważnych usterek.
Na tym lista naruszeń się nie kończy. W jednym z kontrolowanych przypadków ujawniono ponad 140 naruszeń przepisów o czasie pracy kierowcy. Dotyczyły one zarówno skracania odpoczynków, jak i przekraczania czasu prowadzenia pojazdu. Skala była bardzo duża – dzienny czas jazdy został przekroczony o blisko 48 godzin.
Wszystkie stwierdzone naruszenia zakończyły się konsekwencjami. Kierowcy otrzymali mandaty, pojazdy doprowadzono do stanu zgodnego z przepisami, a w przypadkach, gdzie nie było to możliwe, zostały one odholowane na parkingi strzeżone. Wobec przewoźników wszczęto postępowania administracyjne.
Kolejna kontrola odbyła się 18 marca na drodze wojewódzkiej nr 482 w miejscowości Lututów. Inspektorzy z oddziału w Sieradzu zatrzymali tam zespół pojazdów przewożących drewno.
Już na etapie wstępnej kontroli pojawiło się podejrzenie, że pojazd jest przeciążony. Dlatego skierowano go na stanowisko wagowe. Wyniki pomiaru potwierdziły przypuszczenia.
Rzeczywista masa całkowita zestawu wynosiła 51,9 tony, przy dopuszczalnej normie 40 ton. Oznacza to przekroczenie o 11,9 tony. Dodatkowo stwierdzono przekroczenia dopuszczalnych nacisków osi, zarówno w samochodzie ciężarowym, jak i w przyczepie.
Kierowca został ukarany mandatem. Wobec przewoźnika wszczęto postępowanie administracyjne, które może zakończyć się karą finansową w wysokości 15 000 zł. Aby umożliwić dalszą jazdę, na miejscu przeładowano nadmiar drewna na inny pojazd.
Opisane przypadki pokazują wyraźny trend. Kontrole ITD są coraz częściej ukierunkowane na konkretne obszary ryzyka. Nie chodzi już tylko o rutynowe sprawdzenia, ale o działania nastawione na wykrywanie określonych naruszeń.
W tym przypadku były to pojazdy nienormatywne. W innych akcjach mogą to być czas pracy kierowców czy przewóz niebezpiecznych ładunków. Takich działań będzie więcej, bo pozwalają skuteczniej eliminować najpoważniejsze zagrożenia.
Przeciążone pojazdy to nie tylko problem formalny. To realne ryzyko na drodze. Dłuższa droga hamowania, gorsza stabilność i większe ryzyko awarii zwiększają prawdopodobieństwo wypadków. Do tego dochodzi szybsze niszczenie infrastruktury drogowej.
Dlatego inspektorzy zapowiadają dalsze kontrole tego typu. Dla przewoźników to jasny sygnał, że organizacja transportu i przestrzeganie przepisów będą pod coraz większą kontrolą.
WITD Łódź
REKLAMA
REKLAMA
Wiedza i Praktyka Sp. z o.o.
ul. Łotewska 9a
03-918 Warszawa