REKLAMA

W niedzielę 8 czerwca 2025 r. patrol ITD z Ciechanowa skontrolował zestaw na trasie S7 w okolicach Mławy. Zatrzymany do kontroli ciągnik siodłowy z naczepą dzieloną przewoził dwa kontenery z naturalnymi sokami. Waga całego zestawu wyniosła aż 70,6 t, mimo że dopuszczalna masa całkowita wynosi 40 t. Już masa samego ładunku sięgała 50 t.
Zestaw tworzyły trzy jednostki zamiast dopuszczalnych dwóch, co stanowiło naruszenie przepisów o ruchu drogowym. Naciski osi wyniosły aż 18,7 t i 28,9 t – wartości znacznie przekraczające normy. Taka konfiguracja powinna być zabezpieczana przez pojazd pilotujący, a jej przejazd wymagał specjalnego zezwolenia kategorii V. Tego również kierowca nie posiadał.
Choć przewóz artykułów spożywczych mógłby być formalnie wyłączony z zakazu jazdy, to z uwagi na przekroczenie tonażu i nieprawidłową konfigurację zestawu pojazd nie miał prawa poruszać się po drodze publicznej. Dodatkowo przewożony ładunek – jako podzielny – nie kwalifikował się do uzyskania zezwolenia. To oznacza, że przewoźnik nie miałby możliwości zalegalizowania takiego transportu.
Transport został wstrzymany do czasu przywrócenia zgodności z przepisami. Inspektorzy sporządzili protokół kontroli, a przewoźnikowi grozi łącznie 28 tys. zł grzywny – 18 tys. zł z tytułu naruszeń Prawa o ruchu drogowym i 10 tys. zł za naruszenia ustawy o transporcie drogowym. Postępowanie może objąć także załadowcę.
Przeładowane ciężarówki nie tylko niszczą drogi, mosty i wiadukty, ale także znacząco pogarszają bezpieczeństwo w ruchu. Wydłużona droga hamowania i zaburzona stateczność pojazdu niosą realne zagrożenie. Co więcej, przewożenie nadmiarowego ładunku to także nieuczciwa konkurencja wobec firm działających zgodnie z przepisami.
Źródło info i fot.: WITD Radom
REKLAMA
REKLAMA
Wiedza i Praktyka Sp. z o.o.
ul. Łotewska 9a
03-918 Warszawa